Razem czy oddzielnie?
Dramatyczny apel, tak można nazwać najnowszy wpis na naszym forum, który cytujemy w całości. Apel o integrację środowiska TSL w obliczu zbliżającego się protestu transportowców zapowiedzianego na poniedziałek.
Jakiś czas temu mieliśmy w naszym portalu dyskusję, a raczej spór przewoźników i spedytorów. Czasami dochodziło do ostrych polemik, udowadniania sobie, kto jest ważniejszy, i kto pod kim dołki kopie.
Dzisiaj zdaniem naszej czytelniczki, jak sama pisze - "spedytorki z kilkunastoletnim doświadczeniem" nadszedł czas, aby się zastanowić, czy przypadkiem te dwa środowiska, ale z jednej branży - nie powinny wspólnie zaprotestować, przeciwko brakowi reakcji administracji rządowej na postulaty zgłaszane przez transportowców.
Ciekawi jesteśmy, co Państwo, nasi Czytelnicy sądzicie o samej akcji protestacyjnej, zapowiedzianej na poniedziałek.
Czy powinien być to protest całej branży, bo mamy wspólny interes myśląc w kategoriach ekonomicznych, ale i zwykłych ludzkich?
Zapraszamy do dyskusji.
Oddajmy głos czytelnikowi (red)
Tak powinniśmy siebie nazywać, czytając te wszystkie komentarze na różnych forach na temat protestów NASZYCH PRZEWOŹNIKÓW.
Czy my żyjemy na innej planecie niż ONI? Czy nasze zlecenia realizują Marsjanie a nie NASI PRZWOŹNICY? Czy wiemy o co chodzi w proteście NASZYCH PRZEWOŹNIKÓW? Czy nas problemy PRZEWOŹNIKÓW nie dotyczą? TSL - Transport Spedycja Logistyka.
Wszyscy znacie ten skrót. To jest nasza branża. To jest nasze podstawowe środowisko pracy. Nawet kolejność właściwa. Wiecie dlaczego? Bo pierwszy zbankrutuje Transport, potem Spedycja a na końcu Logistyka, jeśli tak dalej będziemy działać.
Tak naprawdę to my, jako SPEDYCJA, wcale nie istniejemy. Nasza działalność w regonie określona jest jako „DZIAŁALNOŚĆ POZOSTAŁYCH AGENCJI TRANSPORTOWYCH”.
NASI PRZEWOŹNICY, to nasze podstawowe narzędzie pracy. Bez nich nie mamy możliwości wykonywania swojego zawodu, więc zamiast ich krytykować WSPOMÓŻMY DZIAŁANIA TRANSPORTOWCÓW!!!
PRZYŁĄCZMY SIĘ DO ICH PROTESTU!!!
Co do tej krytyki, to pokuszę się o krytykę naszego środowiska. Ilu z nas potrafi rzetelnie wyliczyć koszty TRANSPORTU? Niewielu. Dla większości spedytorów to uzgodniony, a raczej narzucony przewoźnikowi fracht.
Ilu z nas potrafi skutecznie i rzetelnie rozwiązać problemy reklamacji, zadbać aby klient właściwie przygotował towar do transportu, rozwiązać problemy czasu załadunków, rozładunków i przestojów.
To jest tylko kilka problemów, skutkami których najczęściej obciążamy przewoźników a czy słusznie?
Kolejny problem naszego środowiska to SPEDYTOR = AKWIZYTOR. Nie jest tak, że liczy się sztuka a nie jakość? Sztuka robi nam obrót, który musimy przecież wypracować aby zasłużyć sobie na nasze wynagrodzenia a jeśli jeszcze wypracujemy coś ponadto, to może będzie premia!
Są wśród nas tacy spedytorzy, którzy działając w zmowie z kolegami po fachu, obracają zleceniami między sobą aby wypracować obrót a do przewoźnika idzie zlecenie mocno już okrojone. Szef się cieszy i my, bo mamy pensje ale czy mamy powód do dumy?
Czy to są spedytorzy? Czy można się dziwić Przewoźnikom, że są do nas wrogo nastawieni?
Nie!
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Mamy rynek klienta-zleceniodawcy a nie klienta-zleceniobiorcy. Biegamy za klientami, przebijając się z ofertami względem naszej konkurencji, z ofertami poniżej możliwości ich realizacji przez NASZYCH PRZEWOŹNIKÓW. Godzą się ale jak widzimy do czasu. To się zmieni a raczej, jeśli potrafimy wyciągać wnioski, to już się zmieniło.