Wiadomości
 
 NEWSLETTER    
  Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 164
 
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
"Spedycja w praktyce" - zapis debaty
czwartek, 11. stycznia 2007 , 06:30
Andrzej Sikorski (Bogusław Kowal)
Na wstępie krótkie wyjaśnienie, to ja jestem właśnie tym Bogusławem Kowalem z forum, tą jak niektórzy pomyśleli „czarną owcą”. Występowałem pod pseudonimem na forum dyskusyjnym w portalu spedycje.pl., aby uniknąć jakichkolwiek nieporozumień, związanych ze zbieżnością nazwisk, mojego i jednego ze współautorów książki Piotra M. Sikorskiego.
Zobligowany przez profesora Paprockiego do krótkiego wystąpienia, pozwolę sobie na przedstawienie moich uwag przy pomocy przygotowanej prezentacji multimedialnej. W tej prezentacji odzwierciedlone są główne wątki moich poglądów prezentowanych na forum w portalu spedycje.pl. A teraz po kolei.
W czasie dyskusji na forum pan Piotr (Sikorski) pisze, że paragraf 1 - spedytor zawodowy i tak dalej. Potem, kiedy napisałem, że to nie jest tak, i że ten artykuł w ogóle brzmi inaczej, przeszliśmy na formę, że to była pomyłka, a chodziło o to, że to definicja prawna samego autora. Być może i tak, chociaż powiem szczerze, nie wierzę. Tak, jak większość czytelników, odebrałem to, jako nie prawidłowe wypisanie z art. 794 kodeksu cywilnego, określenia, co to jest spedycja, co to jest spedytor.
Nawet, jeśli jak mówił autor, napisane na podstawie art. 794 par. 1, to nie mogłoby być w imieniu i na rachunek, bo paragraf 2 mówi o występowaniu w imieniu, czyli od razu stwierdzam błąd. A z czym się dalej nie zgadzam?
Mówiąc krótko, zdaniem P.M. Sikorskiego - spedycja to organizacja procesów przemieszczania towarów. Odpowiadam – nie, to nie jest organizacja przemieszczania towarów. To jest wysyłanie lub odbiór przesyłki. Bo mamy do czynienia z taką sytuacją po zmianach systemowych w 1989 roku, kiedy to nastąpił szybki rozwój (wybuch) tej spedycji i jeszcze przez pierwszy rok, dwa lata spedytorzy zachowywali się przyzwoicie. Ale szybko zauważyli, że mogą zarabiać na frachcie, czyli mogą „strzyc równo i klienta i przewoźnika”. I tak jest do dziś. Autorzy w swojej książce próbują to przedstawić, jako coś normalnego i oczywistego. I, że to jest etyczne. Ja się z tym nie zgadzam. I stwierdzam, że to jest nie tak.
Sprawa następna, pisze P. Sikorski - autorem definicji jestem ja sam, słowem posiadam prawa autorskie i ponoszę za nie odpowiedzialność. Stąd moje pytanie, czy ta definicja występuje, jako podmiot, czyli definicja spedycji, plagiatu czy przewoźnika lub definicja prawna profesora czy moja, twoja czy czyjaś inna? Gdy ktoś pisze - definicja prawna - to czytelnik ma prawo uważać, że to jest definicja wywiedziona z przepisów prawa. Teraz, czy to jest definicja pana Piotra?
Zobaczcie państwo tekst Ogólnych Polskich Warunków Spedycyjnych (OPWS wersja 95) i tekst pana Piotra. Czym się różnią?
Akurat tutaj (na planszy) tego nie widać. Spedytorem w OPWS w ich rozumieniu – i u autora jest to  wycięte, a tu dodane tylko - towarowej. Ta definicja wprowadza czytelników w błąd, niektórzy uważają ją za przywołanie odpowiedniego zapisu kodeksu cywilnego, a tutaj występuje jako motto, w tej książce. I nie ma znaczenia, jak wielu ludzi odczyta ten tekst, właśnie jako motto, bo jeśli ma to być podręcznik, to taka postawa według mnie jest niewłaściwa.
Co to jest spedycja powiem krótko. Musimy sobie to przypomnieć, dlatego, że dawno już nikt nie widział prawdziwego spedytora takiego, który wysyła i odbiera przesyłki. I jest odpowiedni zapis w kodeksie cywilnym, który mówi o spedycji, który mówi, co to jest spedycja.
Spedytor jest zobowiązany do podejmowania czynności niezbędnych do uzyskania zwrotu nienależnie pobranych sum, typu przewoźnego, cła i innych należności (art. 797 k.c.). I to jest nieważne?. Chce państwu wykazać, że spedytor był po to powołany, aby być takim, jakby adwokatem klienta.
Przewoźnik bardzo często ma do czynienia ze skomplikowanymi taryfami i obliczeniami różnych rzeczy, a spedytor jest potrzebny, żeby sprawdzić przewoźnika. I dlatego, moim zdaniem powinno być wykluczone to, żeby spedytor dopisywał do frachtu swoją „działkę”.
Następna sprawa dotycząca unormowania rozstrzygania sporów.
Chodzi o spór klienta ze spedytorem. Konwencja CMR nie dotyczy umowy spedycji i w ogóle nie powinna być wymieniana. Ogólne warunki spedycyjne (OPWS) są najczęściej uczciwe, – ale jesteśmy praktykami, nie teoretykami – i powiedzmy sobie, że są one najczęściej nieuczciwe. OPWS-y są ewidentnie nieuczciwe. Opisują (regulują), że spedytor odpowiada za przesyłkę do wartości towaru, ale w OPWS-ach ogranicza swoją odpowiedzialność do dwóch SDR-ów. A zgodnie z kc spedytor odpowiada do pełnej wartości.
Jeżeli przewoźnikowi można podnieść odpowiedzialność poprzez wpisanie do listu przewozowego wartości towaru, to w OPWS- ach nie ma takiej boskiej siły, która podniosłaby odpowiedzialność przewoźnika, ponad 2 SDR-y.
Sprawa następna. Ważną zasadą jest obowiązek klienta do opłacania należności frachtowych bez ich zmniejszania. Jest to bardzo śmiała teza autorów. Ja się z nią zupełnie nie zgadzam. Spedytor tylko wtedy pobiera pieniądze, kiedy sam reguluje to u przewoźnika. Żądać, od klienta żeby zapłacił jemu należności frachtowe? Przecież jego zarobkiem jest prowizja spedycyjna. Jeżeli pobiera za fracht, to tylko wtedy, gdy sam uregulował ten fracht u przewoźnika.
Jeżeli nie uregulował – jesteśmy praktykami – jak towar jest uszkodzony spedytor najczęściej w ogóle nie płaci przewoźnikowi do czasu wyjaśnienia, a sam żąda, żeby jemu zapłacono. To jest w ogóle chora sytuacja, dlatego fracht jest należnością dla przewoźnika, a nie dla spedytora. Tu są właśnie takie dywagacje o pozycji spedycyjnej. Autorzy piszą jak jest, a jest źle. Okazuje się, że to, co w prawie jest ważne, a nie to, co wszyscy robią. Pobieranie przez spedytora należności frachtowych i wystawianie faktur za przewóz skutkuje tym, że spedytor może być uznany za przewoźnika i odpowiadać, jak przewoźnik.
Zgodnie z kc spedytor powinien rozliczyć się przed dającym zlecenie. Może wystawić fakturę za prowizję spedycyjną, natomiast za fracht musi mieć pokrycie. Spedytor ma nie oszukiwać klienta, tylko właśnie bronić przed przewoźnikiem.
Incoterms – kompletne nieporozumienie. Tu (w książce) jest napisane – incoterms reguluje przejście prawa własności. Incotermsy w ogóle nie regulują przejścia prawa wlasności.
Przejście odpowiedzialności za towar, ryzyka (w sensie obowiązku ubezpieczenia). Nie w sensie obowiązku ubezpieczenia tylko w sensie zapłaty za towar.
Zgodnie z Konwencją Wiedeńską międzynarodowej sprzedaży towarów, po przejściu ryzyka na kupującego, utrata lub uszkodzenie towaru nie zmienia faktu, że kupujący musi zapłacić za towar. I tylko w tym sensie reguluje to Incoterms, natomiast o ubezpieczeniach Incoterms mówi tylko w dwóch przypadkach: CIF i CIT
Moment przejścia ryzyka na stronę, która ma prawo dochodzić odszkodowania. Nie, nie, nie – to nie jest tylko błąd teoretyczny, ale także praktyczny. Jak będziemy uczyli spedytorów?
Przejście ryzyka dotyczy tylko umowy kupna - sprzedaży. Kto może składać reklamacje do spedytora? – tylko jego klient. A kto może składać reklamacje do przewoźnika? – ten, kto jest osobą uprawnioną z umowy przewozu.
Dlatego znajomość incoterms jest dość powszechna” – a moim zdaniem powszechna jest, ale nieznajomość incotermsow i to nie tylko u spedytorów.
Listy przewozowe – nieprawdą jest, że do wydania towaru wystarczy kopia listu – ona nie jest potrzebna – wystarczy się wylegitymować, jako odbiorca i nie trzeba mieć kopii listu.
Jeżeli to jest podręcznik i ma pomagać spedytorowi w samokształceniu, to jego wady są bardzo uciążliwe.


  Poprzednia  | 1 |str. 2| 3 | 4 | 5 | Następna
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
Przeczytaj 26 komentarzy na forum
  marek    środa, 19. grudnia 2007 , 12:52:11, ID (ip): 82bc41
 

 
  Andrzej Sikorski    wtorek, 16. października 2007 , 07:14:51, ID (ip): cc99a2
 

 
  Leszek    wtorek, 09. października 2007 , 21:49:07, ID (ip): 45d1f8
 

 
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
Warto przeczytać
09.01.2007
06.12.2006
19.10.2006
26.09.2006
28.08.2006
 
Czytaj również
 

Spedycja w praktyce – wiek XXI
14.09.2008 | 23:55
 
Dostępna w sprzedaży już od 15 września 2008 - zapowiedź wydawnicza Pierwsza edycja książki „Spedycja w ...

02-06
06:33

  Zawód - spedytor
Czy spedytor to profesja do której trzeba być odpowiednio przygotowanym merytorycznie i ukończyć szkołę, w tym wyższą gwarantującą właściwe kwalifikacje? Czy ...

11-04
06:30

  Piotr M. Sikorski awansuje w strukturach DHL
KADRY Piotr M. Sikorski, dotychczasowy wiceprezes DHL Express (Poland) został dyrektorem zarządzającym frachtu Polski i Ukrainy oraz członkiem zarządu regionu Europy ...

12-01
06:30

  „Spedycja w praktyce” - publikacja warta polecenia
Dwugodzinne spotkanie w warszawskiej SGH, poświęcone książce „Spedycja w praktyce”, było udane i ciekawe, choć nie zadowoliło wszystkich zebranych. Generalny wniosek: ...

10-01
01:04

  ”Spedycja w praktyce” - seminarium zaliczone
Krótkie podsumowanie Pełna relacja i wypowiedzi uczestników już jutro na stronie www.spedycje.pl Ku zaskoczeniu, niektórych ostrzących sobie zęby na przepychankę ...

09-01
12:45

  "Spedycja w praktyce" (2)
Na żywo!!! „Bogusław Kowal”, czyli Andrzej Sikorski z wykorzystaniem rzutnika multimedialnego zaprezentował wpisy z internetu dotyczące najbardziej istotnych punktów dyskusji o ...

09-01
11:27

  "Spedycja w praktyce"
Na żywo Zaczęliśmy!!! Ponad 40 osób zainteresowanych dyskusją o spedycji przybyło na dzisiejsze spotkanie, które w założeniu miało być dyskusją o ...
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone