Piotr M. Sikorski współautor książki, DHL Polska
Dziękuję panie profesorze (
zwrócił się do prof. W. Czyżowicza) za ciepłe słowa na temat tej publikacji. Ona ma nazwę „Spedycja w praktyce” i taki był cel, właśnie pokazanie - spedycji w praktyce, w realnej rzeczywistości, jaki postawiliśmy razem z Tomaszem Zembrzyckim przystępując do jej pisania. Jako autor mam obowiązek odniesienia się do zarzutów, jakie przedstawił pan Kowal (A. Sikorski).

Jeżeli miałbym się odnieść, co do istoty sporu, to przede wszystkim chciałbym się odnieść do tego, czy spedytor może wstąpić w prawa przewoźnika, czy może wystawić fakturę, czy organizuje proces, czy tylko czynności towarzyszące. Omawiając, co robi spedytor w tym obszarze, kierowałem się tym, co moim zdaniem powinien robić spedytor, i co między innymi robi moja firma spedycyjna.
Postrzegam spedytora nie, jako pasożyta, który chce sobie nabić dodatkową prowizję i nic nie zrobić. Nie tak to postrzegam i starałem się to w tej książce przekazać. Spedytor jest pomiędzy przewoźnikiem a klientem, a efektem jego pracy jest przemieszczenie towaru i za tą rolę pobiera pieniądze. Ponieważ zgodnie z kc odpowiada za całość, wystawia również rachunki za fracht, który realizuje jego podwykonawca na zasadach określonych prawem przewozowym, a odpowiada wobec swojego klienta na zasadach określonych przez kc.
Jeżeli spedytor zechce wstąpić w obowiązki przewoźnika, to tym samym się im podporządkowuje. W praktyce, dopóki spedytor widzi, że przewoźnik starannie wykonuje swoją pracę, to będzie go bronił, również przed swoim klientem i to starałem się tutaj pokazać. Na marginesie, jest tak samo wielu przewoźników, którzy "kantują" spedytorów, jak i odwrotnie.