W Urzędzie Morskim, który podlega LPR, rozpoczęli pracę brat posła Ligi Roberta Strąka - Igor i słupski radny tej partii Mirosław Pająk. - To nie są ciepłe posadki dla partyjnych działaczy - przekonuje jednak Bogusław Piechota, dyrektor Urzędu Morskiego.
Od początku miesiąca 34 - letni Igor Strąk, brat słupskiego posła LPR i radny miejski poprzedniej kadencji, jest naczelnikiem wydziału zaopatrzenia i transportu w Urzędzie Morskim.
Zdaniem Piechoty był najlepszym kandydatem. - Pan Strąk kandydował na to stanowisko w konkursie. Zajął drugie miejsce. Konkurs wygrał Henryk Skierczyński, ale musiał się poddać skomplikowanej operacji oczu i sam zrezygnował. Ponieważ od zakończenia konkursu nie minęły trzy miesiące, zgodnie z prawem mogłem mianować na to stanowisko osobę, która zajęła drugie miejsce - tłumaczy Piechota.
Natomiast Tomasz Górski, zastępca Piechoty, przekonuje, że to nie jest partyjna nominacja. - Nie kontynuujemy wzorców SLD. Naczelnikiem został człowiek z wyższym wykształceniem i doświadczeniem na kierowniczym stanowisku w administracji, które zdobył jako zastępca dyrektora jednej z jednostek Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego - twierdzi Górski. Jeszcze bardziej zdecydowanie broni on 56-letniego Mirosława Pająka, miejskiego radnego LPR, który do tej pory prowadził prywatną działalność transportową oraz pracował jako kierowca w słupskim pogotowiu ratunkowym.
Ma średnie wykształcenie. Teraz objął stanowisko kierownika transportu i warsztatów w Urzędzie Morskim.
Pan Pająk ma bardzo duże doświadczenie jako kierowca. Zna się na transporcie. Dlatego doskonale nadaje się na to stanowisko. Sam go zaproponowałem - przyznaje Górski. Natomiast dyrektor Piechota zdradza, że to on przed kilku miesiącami stworzył w Słupsku stanowisko kierownika transportu. Wolny etat kierowniczy miał po kierowniku pogłębiarki w Darłowie, który upił się i wyleciał za to dyscyplinarnie z pracy. - Ktoś musi pilnować naszego transportu i wydawać karty drogowe. Potrzebny jest człowiek z doświadczeniem. Pająk doskonale się do tego nadaje - nie ukrywa Piechota.
Szefostwo Urzędu Morskiego twierdzi, że pensja radnego Pająka będzie wynosiła około 1200 zł netto. Natomiast Igor Strąk będzie zarabiał około 2000 zł brutto.