Wiadomości
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 150
Posadki tylko dla zaufanych
środa, 06. czerwca 2007 , 00:11
W Urzędzie Morskim, który podlega LPR, rozpoczęli pracę brat posła Ligi Roberta Strąka - Igor i słupski radny tej partii Mirosław Pająk. - To nie są ciepłe posadki dla partyjnych działaczy - przekonuje jednak Bogusław Piechota, dyrektor Urzędu Morskiego.
Od początku miesiąca 34 - letni Igor Strąk, brat słupskiego posła LPR i radny miejski poprzedniej kadencji, jest naczelnikiem wydziału zaopatrzenia i transportu w Urzędzie Morskim.
Zdaniem Piechoty był najlepszym kandydatem. - Pan Strąk kandydował na to stanowisko w konkursie. Zajął drugie miejsce. Konkurs wygrał Henryk Skierczyński, ale musiał się poddać skomplikowanej operacji oczu i sam zrezygnował. Ponieważ od zakończenia konkursu nie minęły trzy miesiące, zgodnie z prawem mogłem mianować na to stanowisko osobę, która zajęła drugie miejsce - tłumaczy Piechota.
Natomiast Tomasz Górski, zastępca Piechoty, przekonuje, że to nie jest partyjna nominacja. - Nie kontynuujemy wzorców SLD. Naczelnikiem został człowiek z wyższym wykształceniem i doświadczeniem na kierowniczym stanowisku w administracji, które zdobył jako zastępca dyrektora jednej z jednostek Mazowieckiego Urzędu Marszałkowskiego - twierdzi Górski. Jeszcze bardziej zdecydowanie broni on 56-letniego Mirosława Pająka, miejskiego radnego LPR, który do tej pory prowadził prywatną działalność transportową oraz pracował jako kierowca w słupskim pogotowiu ratunkowym.
Ma średnie wykształcenie. Teraz objął stanowisko kierownika transportu i warsztatów w Urzędzie Morskim.
Pan Pająk ma bardzo duże doświadczenie jako kierowca. Zna się na transporcie. Dlatego doskonale nadaje się na to stanowisko. Sam go zaproponowałem - przyznaje Górski. Natomiast dyrektor Piechota zdradza, że to on przed kilku miesiącami stworzył w Słupsku stanowisko kierownika transportu. Wolny etat kierowniczy miał po kierowniku pogłębiarki w Darłowie, który upił się i wyleciał za to dyscyplinarnie z pracy. - Ktoś musi pilnować naszego transportu i wydawać karty drogowe. Potrzebny jest człowiek z doświadczeniem. Pająk doskonale się do tego nadaje - nie ukrywa Piechota.
Szefostwo Urzędu Morskiego twierdzi, że pensja radnego Pająka będzie wynosiła około 1200 zł netto. Natomiast Igor Strąk będzie zarabiał około 2000 zł brutto.



żródło: Głos Pomorza 5.06.07
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  klos    sobota, 04. października 2008 , 18:40:43, ID (ip): b756cc
 

 
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone