Wiadomości
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 126
MPK kupi Solarisy?
wtorek, 08. stycznia 2008 , 00:42
Pisaliśmy już kilkakrotnie o tym, że w środę (9 bm.) ma dojść do podpisania kontraktu roku, wartości 50 mln zł, z dostawcą 25 miejskich autobusów przegubowych Solaris dla łódzkiego MPK.
Tymczasem w piątek w autobusie wyprodukowanym przez tę samą firmę - Solaris Bus and Coach - doszło do pożaru na jednym z głównych skrzyżowań w Bratysławie na Słowacji. Na szczęście kierowca szybko dojrzał ogień w komorze silnika i trzydziestu pasażerów uciekło w porę na ulicę.
- Solarisy zapalały się w Słowacji kilka razy, a raz skończyło się to całkowitym spaleniem pojazdu - poinformował nasz Czytelnik Tomasz Krzeszewski. - Skoro wybiera się w przetargu najtańszego dostawcę, warto się zastanowić, jak to się przekłada na bezpieczeństwo pasażerów.
Bratysławski odpowiednik naszego MPK natychmiast wycofał z użytkowania wszystkie 22 wozy Solaris Urbino 15 napędzane gazem ziemnym (model dla Łodzi jest napędzany silnikiem diesla i jest dłuższy). Branislaw Zahradnik, prezes bratysławskiej firmy, powiedział na konferencji prasowej, że kontrola wykazała m.in. awarię automatycznych elektrycznych zaworów, które po wyciągnięciu kluczyków ze stacyjki powinny zablokować dopływ gazu do silnika.
Prezes Zahradnik nie wykluczył, że to może być powodem zwrócenia wozów ich producentowi z Bolechowa koło Poznania.
Słowackie media przypominają, że dwie awarie solarisów miały miejsce również w Koszycach, po których jeździ ponad 40 polskich autobusów. Rok temu doszło tam do zapłonu w komorze silnika.
Także 26 maja 2007 r. w Bratysławie paliła się komora silnika autobusu Solaris, napędzanego gazem ziemnym. Słowacka telewizja informacyjna TA3 pytała wprost - czy dla niskiej ceny solarisów opłaca się narażać życie pasażerów?
- Wysłaliśmy natychmiast do Bratysławy naszych specjalistów z biura technicznego i serwisu - powiedział nam Mateusz Figaszewski, rzecznik Solaris Bus and Coach. - Nie wszystkie doniesienia słowackich mediów są rzetelne, nie wszystkie są prawdziwe. Ogień pojawił się w piątek w elemencie napędowym solarisa koło jednej osi. Pożar zniszczył tylko część pojazdu.
Jeśli chodzi o pożar z 26 maja, bezstronna niemiecka firma Dekra przeprowadziła badanie techniczne. Wykazało ono, że wszystko w autobusie było zgodne z homologacją. Po pożarze wszystkie autobusy zaopatrzyliśmy w instalację samogaszącą. Nie stwierdzono żadnej wady w elektronicznym zapłonie. W solarisach z Koszyc zamontowano wadliwe rozruszniki firmy Bosch, które zostały wymienione natychmiast po awariach.
Autobus miejski rocznie pokonuje do 100 tys. kilometrów. Nie może być więc absolutnie bezawaryjny.
- U bratysławskiego przewoźnika w ostatnich latach przydarzyło się ponad 20 pożarów w autobusach różnych producentów - podkreśla rzecznik M. Figaszewski. - Właściciel stacji telewizyjnej, która pochopnie formułuje zarzuty pod naszym adresem - sam jest związany z dostawami autobusów do Czech i Słowacji. Trudno więc mówić o obiektywizmie niektórych serwisów.



żródło: Dziennik Łódzki 7.01.07
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone