Wczoraj pod Kluczborkiem otwarto fabrykę maszyn ciężkich. Wybudowała ją firma Protea. Do końca roku będzie tu praca dla 100 osób. Postawiliśmy na razie pierwszą halę produk¬cyjno-montażową i wczoraj symbolicznie przecięliśmy pierwszy kawałek stali - mówił Tomasz Paszkiewicz, prezes spółki Protea. - W najbliższym czasie będziemy dalej rozbudowywać zakład.
W sumie firma zainwestuje ponad 20 mln zł. Do nowej hali w Ligocie Górnej pod Kluczborkiem w ciągu najbliższych tygodni przeniesiona zostanie produkcja z zakładu w Żytniowie (gmina Rudniki), razem z 40-osobową załogą.
- Ze względu na planowane powiększanie produkcji, do końca roku będziemy potrzebować jeszcze prawie setki pracowników - zapowiada prezes Paszkiewicz.
Spółka będzie poszukiwała fachowców z uprawnieniami: m.in. spawaczy, ślusarzy, specjalistów do montażu ciężkiego. Docelowo w zakładzie ma pracować około 200 osób. Prezes planuje, że stanie się tak w 2009 r.
Do tego czasu przy halach powstanie też biurowiec, do którego przeprowadzi się cała administracja z oddziału w Oleśnie.
Firma ma główną siedzibę w Gdańsku. Wytwarza ciężkie maszyny robocze m.in. dla przemysłu stoczniowego i wydobywczego. Jej suwnice, dźwigi, żurawie, wciągarki trafiają do portów, hal produkcyjnych, na platformy wiertnicze. Najcięższe wyprodukowane przez nią urządzenie waży 170 ton.
90 procent produkcji spółki trafia na eksport, głównie do krajów Europy Zachodniej, m.in. Norwegii, Holandii czy Wielkiej Brytanii.
Protea to jeden z trzech nowych inwestorów w gminie Kluczbork. Wkrótce niemiecka firma otworzy w podstrefie ekonomicznej w Ligocie Dolnej ocynkownię, a Włosi wybudują fabrykę rur. Wszystkie trzy zakłady będą potrzebowały ślusarzy, spawaczy, których na lokalnym rynku brakuje.