Wiadomości
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 169
Okęcie: adios, Hiszpanie
wtorek, 19. lutego 2008 , 10:15
Terminal 2 ruszy w marcu – obiecuje nowy szef Portów Lotniczych Michał Marzec. Systemy uruchomi nie hiszpański Ferrovial z Budimeksem, ale niemiecki Hochtief
Budowa Terminalu 2: dwa lata opóźnienia i groźba międzynarodowej kompromitacji. Mimo to zanosiło się, że wyrzucone w październiku przez ministra transportu Jerzego Polaczka (PiS) konsorcjum Ferrovial, Budimex i Lamela wróci na Okęcie.
Tymczasem nowy szef Portów Lotniczych Michał Marzec – wcześniej dyrektor lotniska w Łodzi – oświadczył wczoraj: – Podpisałem wartą 400 tys. euro umowę z Hochtiefem na asystę techniczno-operacyjną. Ten koncern weźmie na siebie uruchomienie m.in. systemów bagażowych, informatycznych, odprawy pasażerskiej, a także przeszkolenie pracowników.
Zapewne jeszcze w tym tygodniu Państwowa Straż Pożarna wyda pozytywną opinię dla Terminalu 2. Ten etap powinien być już formalnością po zamontowaniu przez Porty Lotnicze systemu uchylnych okien wspomagającego wentylację i nowych mocnych głośników (ich mankamentem jest siermiężny design – wyglądają jak szczekaczki na ścianach remizy strażackiej). Według informacji „Rz” Porty Lotnicze mają nadzieję na uzyskanie jeszcze w lutym od wojewody pozwolenia na użytkowanie.
Kiedy nowa hala odlotów zostanie otwarta? Michał Marzec wydłużył wcześniej podawany termin o dwa dni. Przez ostatnie tygodnie media powielały informacje, że Okęcie musi być gotowe do obsługi pasażerów ze strefy Schengen do 28 marca. – W dokumentach Komisji Europejskiej widnieje data 30 marca. I najpóźniej tego dnia nastąpi otwarcie – sprostował.
Jeśli do końca marca Okęcie nie będzie gotowe do obsługi pasażerów ze strefy Schengen, obywatele z UE będą się musieli legitymować Straży Granicznej, jak np. goście z Białorusi.
Umowa z niemieckim Hochtiefem została podpisana dzień po odwołaniu przez ministra infrastruktury (PO) Cezarego Grabarczyka szefa Portów Lotniczych Pawła Łatacza. Czy chciał go po prostu zastąpić „swoim”? Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, Łatacz nie dawał gwarancji, że Terminal 2 będzie gotowy na czas.
– Łatacz był zbyt opieszały – uważa informator „Rz”. – Przed podjęciem decyzji produkował tony biurokratycznej makulatury, jak np. podczas inwentaryzacji po wyrzuceniu Hiszpanów z budowy. Tymczasem negocjacje Marca z Hochtiefem trwały ok. dwóch godzin. Do ugody z Niemcami doszło za plecami Hiszpanów.
– Nie wiedzieliśmy, że toczą się rozmowy z innym podmiotem – przyznaje rzecznik konsorcjum Ferrovial, Budimex i Lamela Krzysztof Kozioł.
Dlaczego tak się stało? Podczas rozmów w resorcie infrastruktury przedstawiciele hiszpańskiego wykonawcy deklarowali pomoc w uruchomieniu systemów. W zamian domagali się jednak anulowania 14 mln dol. kar nałożonych przez Porty Lotnicze i zwrot zatrzymanych gwarancji bankowych.Teraz zarządcy lotniska spędza sen z powiek jedno pytanie: czy niemiecki wykonawca nie „wyłoży się” z powodu braku wszystkich projektów? (opracowywali je przecież Hiszpanie). Hochtief ma doświadczenie: budował już Terminal 1 na Okęciu, a także lotnisko w Atenach.
Koszt terminalu to 247 mln dolarów. Poprawki po wyrzuconym z budowy wykonawcy – ok. 6 mln dolarów. Po otwarciu hali odlotów w Terminalu 2 trzeba będzie jeszcze zbudować tzw. pirs centralny, czyli łącznik z Terminalem 1. Marzec twierdził wczoraj, że wykonawca zostanie wybrany w przetargu, a o kontrakt będzie się mógł ubiegać nawet Ferrovial. Według naszego informatora decyzja zapadła: Hiszpanie nie zostaną już więcej wpuszczeni na lotnisko Okęcie.


żródło: Rzeczpospolita 19.02.08
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone