Wiadomości
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 131
Pójdziemy na zakupy do Aldi
niedziela, 24. lutego 2008 , 00:54
Największa w Europie sieć dyskontowa - już w Polsce. W poniedziałek siedem pierwszych sklepów przywita klientów.
Zapowiadany od wielu miesięcy i kilkukrotnie przekładany debiut największej w Europie sieci dyskontowej w Polsce jest faktem. Choć na sporo mniejszą niż wcześniej zapowiadano skalę. W najbliższy poniedziałek rusza siedem sklepów Aldiego.
Potwierdzają się informacje „Rz" – wśród nich jest sklep w Brzegu, a jak pisaliśmy jeszcze w ubiegłym roku, to właśnie tam Niemcy od początku planowali debiut w naszym kraju. Aldi pojawi się jeszcze w Poznaniu, Jeleniej Górze, Głogowie, Brzegu, Sulechowie, Żorach i Tarnowskich Górach.
Dziś nie udało się ustalić, gdzie planowane są kolejne placówki i ile ich będzie, jednak jak wcześniej nieoficjalnie informowali przedstawiciele Aldiego firma na początek chce otworzyć w Polsce 20 – 30 placówek. Największym konkurentem dla nowej sieci są inne sieci dyskontowe, jak: Biedronka, Lidl czy Netto. – Poważnie traktujemy każdego rywala i z uwagą będziemy się przyglądać nowemu graczowi na rynku – mówi Sławomir Nitek, wicedyrektor Netto.
Debiut na pewno odbije się echem – Aldi jest znany z cen niższych o 30 – 40 proc. niż u konkurencji. W ofercie polskich sklepów na pewno znajdzie się sprzęt elektroniczny marki Medion, która należy do grupy Aldi i jest dostępna tylko w jego sklepach. Dlatego na klientów pierwszego dnia czekają laptopy za 1,4 tys. zł brutto. W niskich cenach czekają też telewizory, odtwarzacze DVD i inny drobny sprzęt agd i rtv.
O sile Aldiego świadczy jednak zawsze bardzo tania żywność, głównie marek własnych. Polacy jednak nie należą do ich entuzjastów, nawet mimi niskich cen. Jak wynika z badań firmy Nielsen, w sprzedaży żywności udział marek własnych w 2007 r. wynosił jedynie 8,5 proc. i w porównaniu z rokiem wcześniejszym zmniejszył się o 0,2 proc. Z kolei w przypadku produktów chemicznych ich udział spadł 0,1 proc. do 8,2 proc. wartości rynku. W wielu krajach Europy Zachodniej ich udział przekraczają 30 proc. Jedynie 28 proc. z nas uważa, że jeśli w sklepie nie ma markowego produktu, to zastąpi go odpowiednikiem w postaci marki własnej, podczas gdy tak twierdzi 81 proc. Niemców.



żródło: Rzeczpospolita
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone