Pasażerowie tanich linii, którzy korzystają ze stołecznego Okęcia, doskonale wiedzą, jak fatalne warunki tam panują. Długie kolejki, tłok, nerwowa atmosfera. Jest jednak szansa, że za dwa lata się to zmieni. Część ruchu ma wtedy przejąć opuszczone obecnie lotnisko w Modlinie.
"Lotnisko w Modlinie może zacząć obsługiwać pierwszych pasażerów w pierwszym kwartale 2010 roku" - mówi Piotr Okienczyc, prezes spółki Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa Modlin.
Opuszczony od lat i zdewastowany dawny wojskowy port lotniczy ma zostać doprowadzony do stanu używalności za 400 milionów złotych. Ma obsługiwać półtora miliona pasażerów rocznie. Z lotniska powinny korzystać tanie linie lotnicze i samoloty czarterowe, ale możliwe, że będą tam lądować również maszyny tradycyjnych linii. Bo w Modlinie ma być taniej niż na Okęciu.
Modlin leży przy trasie Warszawa-Gdańsk, więc nie powinno być problemu z dojazdem. Ale żeby ułatwić życie pasażerom, do lotniska zostanie doprowadzona lina kolejowa. Pociągiem dojedzie się do centrum Warszawy i do lotniska Okęcie.