Wiadomości
 
 NEWSLETTER    
  Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 134
 
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Klęska Boeinga - i to na własnym niebie
poniedziałek, 03. marca 2008 , 10:19
Wart 35 mld dol. kontrakt na samoloty tankowce dla amerykańskiej armii wygrał jego europejski rywal - koncern EADS - wraz z amerykańskim partnerem Northrop Grumman
Europejczycy są w siódmym niebie, a analitycy rynku lotniczego w szoku. EADS, największa europejska firma lotniczo-zbrojeniowa, której większościowymi właścicielami są Francuzi, Niemcy oraz Hiszpanie, wygrała lukratywny kontrakt od amerykańskiej armii, pokonując amerykańskiego Boeinga.
EADS i jej amerykański partner Northrop Grumman dostarczą w ciągu 10-15 lat 179 samolotów służących do tankowania innych samolotów w powietrzu, dostaną za to około 35 mld dol. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy nazwał zwycięstwo historycznym sukcesem. A to może być dopiero początek. Bowiem wymiana wszystkich samolotów tankowców może być warta nawet 100 mld dol.
Nowy samolot, nazwany KC-45A, powstanie na bazie pasażerskiego modelu Airbusa A330. Zastąpi część z około 500 latających w amerykańskim lotnictwie od lat 50 samolotów KC-135 Stratotanker. Program wymiany samolotów tankowców ma zwiększyć zasięg samolotów wojskowych.
Już raz amerykańska armia była bliska podpisania kontraktu na samoloty tankowce z Boeingiem. Wtedy jednak cała sprawa skończyła się skandalem - kilku wysoko postawionych przedstawicieli Boeinga i amerykańskiej armii skończyło z zarzutami o konflikt interesów, a amerykański Kongres w 2004 r. nie przeznaczył pieniędzy na zakup samolotów.
Pentagon dopiero w 2006 r. ponownie ogłosił, że zamierza kupić samoloty tankowce. Tym razem górą okazał się EADS. Zdaniem generała Arthura J. Lichte, jednego z szefów amerykańskiego lotnictwa wojskowego, samolot zbudowany przez Northrop i Airbusa będzie miał dużą przewagę nad swoim konkurentem opracowanym na bazie Boeinga 767. - Może zabrać więcej pasażerów, więcej ładunku, więcej paliwa, jest bardziej dostępny, elastyczny i niezawodny - wyliczał Lichte.
Wybór amerykańskiej armii może być jeszcze oprotestowany przez Boeinga, zwłaszcza że firma ma mocne wsparcie w amerykańskim Kongresie. Senatorowie z Seattle, gdzie Boeing ma swoje fabryki, są oburzeni decyzją amerykańskiej armii. A republikański senator z Kansas Todd Tiahrt wezwał do cofnięcia decyzji Pentagonu.
Radości nie kryli za to politycy z Alabamy. Nowy samolot ma bowiem powstawać w Mobile w stanie Alabama. Dzięki temu projektowi w Stanach Zjednoczonych znajdzie pracę około 25 tys. pracowników w 230 różnych firmach. - Ale nowe miejsca pracy powstaną też w Europie -powiedział szef EADS Louis Gallois we francuskiej telewizji France-Info. Dziób samolotu ma powstawać we Francji, skrzydła w Wielkiej Brytanii, a część kadłuba w Niemczech.
Pytanie, czy EADS wraz z Northrop Grumman podołają zadaniu. W ostatnich latach europejski producent miał sporo problemów, które zmusiły go do głębokiej restrukturyzacji, sprzedaży kilku fabryk i opracowania planów zwolnienia 10 tys. osób. Koncern zanotował półtoraroczne opóźnienie w oddaniu pierwszego Airbusa A380 - największego samolotu pasażerskiego na świecie. Dodatkowo w listopadzie 2007 r. ogłosił, że nie zdąży na czas z budową wojskowego samolotu transportowego A400M, co może go kosztować około 2 mld dol. Ale opóźnienia zdarzają się i konkurencji - Boeing walczy z czasem przy produkcji nowego pasażerskiego 787 Dreamliner. Na razie opóźnienia wynoszą ponad pół roku.


żródło: Gazeta Wyborcza
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone