Wiadomości
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 164
Źle parkujesz, słono zapacisz
wtorek, 18. marca 2008 , 00:59
Od dziś będzińscy policjanci i strażnicy miejscy bardzo surowo będą karać kierowców parkujących na zakazach w centrum miasta. Niezgodne z przepisami parkowanie oznacza mandaty, blokady, a nawet odholowanie auta na policyjny parking. To efekt akcji zapoczątkowanej w Będzinie pod koniec minionego tygodnia.
Nie ma co liczyć na litość jednego z ośmiu funkcjonariuszy policji i straży miejskiej, którzy będą pilnować porządku w centrum. Akcja potrwa do skutku, czyli aż kierowcy zmienią swoje zwyczaje.
- Jesteśmy zdeterminowani. Zostaliśmy wręcz zalani lawiną skarg od mieszkańców. Ludzie skarżą się, że centrum po prostu jest zablokowane przez źle parkujące samochody - tłumaczy nadkomisarz Monika Francikowska z będzińskiej policji.
Arkadiusz Dusiński, komendant straży miejskiej podkreśla, że strażnicy zawsze zwracali uwagę na nieprawidłowe parkowanie, ale byli bardziej tolerancyjni.
- Od 8 lat nie założyliśmy blokady na koła. Teraz koniec z pobłażaniem. Jesteśmy zmuszeni sięgnąć po ostrzejsze metody, by zdyscyplinować kierowców - mówi komendant.
Średnio piętnastu kierowców dziennie dostawało w ciągu ostatnich dni mandaty za złe parkowanie. To wydatek 100 złotych, odholowanie auta na policyjny parking - około 300 złotych, a postój na nim za dobę - około 50. Dlaczego parkowanie to taki problem?
- Z samochodów kapie olej, auta niszczą kostkę, słupki. Blokują ruch dla innych użytkowników dróg - tłumaczy Dusiński. Jego zdaniem najwięcej kłopotów sprawiają właściciele i pracownicy sklepów, banków i innych instytucji. - Parkują tak, bo nie chce im się zostawić samochodu na parkingu - mówi Dusiński. Na około sto miejsc przygotowano parking obok sklepu "Biedronka". Jak mówi komendant, nigdy nie widział, żeby był zapełniony. W śródmieściu Będzina jest w sumie około 500 miejsc parkingowych.
Mieszkańcy są zadowoleni z policyjnej akcji.
- W mieście powinno się spokojnie spacerować i robić zakupy - mówi Maria Zając, mieszkanka centrum. Kierowcy trochę się denerwują, ale na ogół przyznają rację funkcjonariuszom.
Nadkomisarz Robert Piwowarczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach podkreśla jednak, że aby odholować samochód, muszą być spełnione określone warunki.
- Oprócz parkowania niezgodnego z oznakowaniem na ulicy, samochód musi stać w takim miejscu, gdzie stwarza zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Najczęściej dotyczy to skrzyżowań, miejsc mało widocznych dla innych kierujących, a także miejsca, gdzie np. prowadzona jest akcja ratownicza - wyjaśnia nadkom. Piwowarczyk.
Kierowcy muszą się przyzwyczaić
W Bytomiu też mają problem z parkingami.
- Mamy mało miejsc parkingowych, a większość jest płatnych. Parkingowi pilnują, aby kierowcy płacili za postój. Liczymy%07na to, że problemy z parkowaniem w centrum znikną, kiedy powstanie centrum rozrywkowe Agora, które planuje budowę wielopoziomowego parkingu - mówi Katarzyna Krzemińska-Kruczek, rzeczniczka bytomskiego magistratu.
- Chodzi nam o to, aby centra miast miały charakter handlowy i rozrywkowy,a także rekreacyjny - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik UM w Katowicach. - Też mamy problem z kierowcami łamiącymi przepisy. Zwykle odholowujemy samochody w okolicach ulicy Kościuszki, bo tam często stoją na pasach i blokują dojazd tramwajom. Kierowcy muszą się jednak przyzwyczaić, że coraz częściej, aby zaparkować w mieście, będą musieli za płacić.



żródło: Dziennik Zachodni
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone