Wiadomości
 
 NEWSLETTER    
  Wtorek, 6 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 142
 
Imieniny:
Kacpra, Melchiora, Baltazara
Co szósty kierowca tira został napadnięty
wtorek, 18. marca 2008 , 10:01
Międzynarodowa Unia Transportu Drogowego IRU domaga się zwiększenia bezpieczeństwa kierowców w transporcie międzynarodowym
Badania przeprowadzone przez IRU, Forum Transportu Międzynarodowego (ITF, dawniej Konferencja Europejskich Ministrów Transportu – ECMT) pokazują, że w latach 2000 – 2005 co szósty z dwóch tysięcy ankietowanych kierowców z 35 krajów został zaatakowany. Do 42 procent napadów doszło na wyznaczonych dla ciężarówek parkingach. Co trzeci kierowca był atakowany co najmniej dwukrotnie. Większość rozbojów, bo 60 procent, za cel miało ładunek, w pozostałych rabusie ukradli rzeczy kierowcy. Dwie trzecie napadów zdarzyło się w nocy, pomiędzy dziesiątą wieczorem i szóstą rano. Mimo że co piąty kierowca został pobity, jedna trzecia napadów w ogóle nie została zgłoszona.
IRU wydało instrukcję, jak kierowcy mogą zmniejszyć ryzyko napadów. Unia zaapelowała także do rządów państw o stworzenie specjalnych brygad policji, które będą skuteczniej walczyły z plagą rozbojów. Przyjęta strategia walki z gangami sprawdziła się w Polsce, gdzie w ostatnich siedmiu latach liczba napadów zmniejszyła się dziesięciokrotnie.



W latach 2000 – 2005 IRU za najniebezpieczniejsze uznało Rumunię, w której dochodziło do 5,03 napadu na milion przewiezionych ton, Węgry (1,31/mln t), Polskę (1,21/mln t) i Rosję (0,97/mln t). Polscy przewoźnicy uważają, że obecnie najniebezpieczniej jest we Włoszech, na południu Francji oraz w okolicach Londynu. – Tam mam najwięcej pociętych plandek – mówi właściciel dużej firmy transportowej Krzysztof Kaszyński. Tę opinię potwierdzają badania Parlamentu Europejskiego opublikowane jesienią 2007 roku przez holenderski instytut NEA. Do najniebezpieczniejszych należą okolice Londynu, Paryża, Brabancji (Holandia), flamandzkiej części Belgii, Lombardia (północne Włochy) oraz Północna Nadrenia-Westfalia.
W Europie dochodzi do 90 tys. napadów na ciężarówki. Kradziona jest najczęściej elektronika, a straty wynoszą ok. 12 mld euro. W ubiegłym roku w Polsce doszło do 24 napadów, z których 14 na puste ciężarówki. – Złodzieje często zainteresowani są samochodem albo wyposażeniem kabin i rzeczami kierowcy, jak np. laptop – uważa przedstawiciel Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Tadeusz Wilk. Dodaje też, że zamiast napadów gangi wolą wyłudzić towar, podstawiając po jego odbiór swoje samochody z fałszywymi dokumentami. – W poprzednich latach szacowaliśmy, że 30 procent napadów było sfingowanych – mówi nadkomisarz Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji. Policjantka uważa, że do spadku napadów przyczyniła się także lepsza orientacja kierowców w sposobie kontroli przez policję oraz montowane coraz powszechniej satelitarne systemy monitorujące lokalizację ciężarówek.
żródło: Rzeczpospolita
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  SWIDEER    sobota, 25. października 2008 , 10:17:45, ID (ip): 89ba5c
 

 
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone