Ponad 60 tysięcy złotych w gotówce i towarach wyłudzili mieszkańcy Słupska i okolic, którzy podszyli się pod legalnie działającą firmę. Szajkę wytropili słupscy policjanci do spraw zwalczania przestępczości gospodarczej i korupcji. W czasie wczorajszej akcji funkcjonariusze zatrzymali pięć osób podejrzanych o liczne wyłudzenia kredytów gotówkowych, pożyczek i usług telekomunikacyjnych.
Grupa oszustów działała od października ubiegłego roku. - Na podstawie sfałszowanych dokumentów, rzekomo wystawionych przez legalnie działającą firmę z Piły, podejrzani fałszowali zaświadczenia o zatrudnieniu.
Natomiast firma nawet nie wiedziała, że pod jej płaszczykiem dochodzi do oszustw - mówi Jacek Bujarski, rzecznik prasowy słupskiej policji. - Na swoim koncie grupa ma wyłudzenie kilkunastu kredytów, pożyczek oraz telefonów komórkowych na kwotę ponad 60 tysięcy złotych. Za uzyskane kredyty podejrzani kupowali przede wszystkim telewizory LCD, które od razu sprzedawali.
26-letni Patryk Z. z Dębnicy Kaszubskiej, 25-letni Przemysław S., 37-letnia Alicja A. i 38-letni Jarosław H. ze Słupska i okolic są pod dozorem policji. W tej grupie wybijał się 20-letni Damian W. - Skierowaliśmy do sądu wniosek o jego aresztowanie, bo ma najwięcej zarzutów dotyczących wyłudzenia sprzętu RTV i gotówki. Poza tym w przeszłości Damian. W był już karany - mówi Maria Pawłyna, słupski prokurator rejonowy.
Wczoraj po południu Damian W. został aresztowany na dwa miesiące. Wszystkim oszustom grozi do ośmiu lat więzienia.