Wiadomości
Imieniny:
Artura, Rajmunda, Seweryny
Czwartek, 8 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 146
W Trójmieście recykling dopiero się rozwija
piątek, 25. kwietnia 2008 , 00:55
W Gdańsku system recyklingu spełnia jedynie rolę edukacyjną. W Gdyni natomiast odzysk pełnowartościowych surowców wtórnych z roku na rok wzrasta. W Sopocie zestawy kontenerów przeznaczone do selektywnej zbiórki odpadów nie sprawdziły się wcale. Sopocianie zagustowali w workach.
Gdańsk ma problem. Po pierwsze brakuje pojemników na posegregowane odpady. Na razie jeden zestaw czterech kontenerów przypada średnio na około 700 gdańszczan. Władze miasta obiecują, że będzie więcej: jeden zestaw na 500 osób. Zamiar ten niełatwo będzie zrealizować. Pojemniki ławo kupić, gorzej ze znalezieniem miejsca na ich ustawienie. Nikt nie chce mieć w ich w pobliżu swojego domu. Kontenery opróżniane są przez pracowników Zakładu Utylizacyjnego, a zawartość trafia na wysypisko śmieci do Szadółek. Tam, trzeba przeprowadzać ponowną segregację, bo z opakowaniami szklanymi są pomieszane puszki metalowe, a do makulatury trafiają plastiki. Wszystko zaczyna się od nowa. Metodą niemal chałupniczą, bo Zakład Utylizacyjny nie ma urządzeń do segregacji. Taka instalacja jest dopiero planowana, a nie wiadomo, kto i kiedy owo urządzenia zamontuje.
Przez cały ubiegły rok, w ramach selektywnej zbiorki odpadów, uzyskano w Gdańsku 1883 tony surowców i dostarczono je do Zakładu Utylizacyjnego. Z tego najwyżej połowa trafia do wykorzystania w przemyśle. Dla porównania: każdego dnia trafia tam około 700 ton tzw. zmieszanych śmieci. Koszty zwózki rzekomo wyselekcjonowanych surowców wtórnych są olbrzymie. Dziesięciokrotnie wyższe od ceny, za jaką te surowce wtórne można sprzedać. Kto rekompensuje koszty? Oczywiście, mieszkańcy.



W Gdyni elektromagnes łapie baterie
Zakład zagospodarowania odpadów Eko Dolina w Łężycach, niedaleko Gdyni, jest nowoczesnym miejscem składowania śmieci, spełniającym unijne normy. Posiada sortownię, która będzie rozbudowywana. - Są dwa sposoby pozyskiwania surowców wtórnych, które stosujemy w naszej firmie - mówi Sabina Kowalska, prezes Eko Doliny. - Pierwszy z nich to odzysk makulatury, plastiku czy szkła z pojemników do selektywnej zbiórki odpadów. Dzięki temu, w ubiegłym roku odzyskaliśmy prawie 3 tys. ton surowców wtórnych, które zostały sprzedane do hut szkła, papierni i przetwórni plastiku. Drugi sposób to odzysk z odpadów komunalnych. Wygląda to w ten sposób, że samochody przystosowane do wywozu śmieci dostarczają je do naszej sortowni. Tam odpady przesiewane są przez duże sito i podzielone na małe, średnie i duże. Tam też przy pomocy elektromagnesu wychwytywane są odpady niebezpieczne jak np. baterie czy akumulatory. Dalsza selekcja odbywa się ręcznie. Trzydziestu pracowników przy specjalnej taśmie oddziela makulaturę, złom czy plastik. Z tych odpadów przywożonych przez śmieciarki odzyskujemy 10 proc. surowców. Każdego roku trafia do nas 50 tys. ton odpadów. 5 tys. ton zostaje przetworzonych. Reszta trafia na specjalne kwatery lub na kompostownik.
Zdaniem prezes Kowalskiej, śmieci będzie przybywać, a co za tym idzie odzysk surowców wtórnych będzie większy.
– Planujemy rozbudować sortownię tak, by mogła przyjąć 100 tys. ton odpadów rocznie. Realizacja tej inwestycji będzie zakończona do końca przyszłego roku – dodaje pani prezes. Czy system segregacji odpadów się sprawdza? W Gdyni jest 30 firm, mających zgodę prezydenta miasta na wywóz śmieci. Największą jest Sanipor.
- W poniedziałki dwa samochody zabierają z terenu Gdyni makulaturę, we wtorki plastik, a w środy szkło - zapewnia Leonard Kukafka, główny dyspozytor firmy Sanipor. - Na terenie miasta ustawionych jest 464 zestawów pojemników do selektywnej zbiórki odpadów, czyli jeden zestaw przypada na ponad 500 mieszkańców. Niestety, nie wszyscy przestrzegają zaleceń i np. do kontenera z napisem "szkło" wyrzucają odpady kuchenne. Zdarza się, że w takim kontenerze jest więcej obierek z ziemniaków niż surowców wtórnych. Wówczas taki pojemnik opróżnia śmieciarka przeznaczona do zabierania rożnych odpadów.

żródło: Dziennik Bałtycki
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone