FORBES: Jak robić biznes, to m.in. w Lublinie
Lublin jest jednym z trzech miast w Polsce, w których inwestorzy obsługiwani są przez kompetentnych, sprawnych urzędników, którzy mają zrozumienie dla ich pomysłów – wynika z rankingu magazynu ekonomicznego „Forbes”. Magistrat pęka z dumy. Lokalni biznesmeni zaś przecierają oczy ze zdumienia.
W opublikowanym wczoraj rankingu dzielimy ścisłą trójkę z Poznaniem i Wrocławiem, który zdobył najwyższe noty. Na szarym końcu znalazły się: Warszawa, Szczecin i Katowice. Jednym z plusów Lublina, według miesięcznika, są comiesięczne spotkania z przedstawicielami wszystkich organizacji biznesowych pod hasłem „Samorząd przyjazny przedsiębiorcom”. Mają one na celu niwelowanie barier w prowadzeniu biznesu.
– Czy to aby na pewno chodzi o Lublin, a nie o Lubin? Może redakcja miesięcznika się pomyliła? – nie dowierzał wynikom Dariusz Jodłowski, prezes Związku Prywatnych Pracodawców Lubelszczyzny „Lewiatan”. – Może deklarowana chęć pomocy biznesowi jest duża, ale w żaden sposób sytuacji w Lublinie nie możemy ocenić tak dobrze.
Jodłowski zwrócił uwagę na piętrzące się przed inwestorami problemy, m.in. brak planu zagospodarowania przestrzennego dla wielu rejonów Lublina.
– Poważnym problemem jest też niechęć do firm na tym najniższym poziomie, czyli zwykłego urzędnika. O ile jeszcze prezydent Adam Wasilewski sprzyja biznesowi, o tyle szeregowym pracownikim magistratu w ogóle na tym nie zależy – podkreślał prezes Jodłowski.
Zupełnie inaczej ocenił tę sprawę ratusz. – To efekt tego, że pozyskujemy inwestorów i staramy się im zapewnić tzw. opiekę proinwestycyjną – oświadczyła Małgorzata Potiopa z Biura Obsługi Inwestora w Urzędzie Miasta Lublin.
– To, że stwarzamy im sprzyjające warunki do prowadzenia biznesu powoduje, że nasze miasto cieszy się coraz większym zainteresowaniem firm.
Niestety, powodów do euforii nie ma. Bo mimo że wypadliśmy dobrze, to żadne miasto w Polsce nie uzyskało najwyższej, celującej oceny. Co gorsza, żadne nie otrzymało też piątki czy czwórki.
– Pamiętajmy, że urzędnicy w całym kraju dopiero się uczą prawidłowego podejścia do świata biznesu. Na Lubelszczyźnie prawdziwe zainteresowanie inwestycjami zaczęło się dopiero rok temu –przekonywała Małgorzata Potiopa.
Fabryka puszek coraz bliżej
Ball Packaging Europe, wiodący producent puszek z aluminium, chce jeszcze w czerwcu ruszyć z budową swojego zakładu w Lublinie. Powstanie on na Felinie, na terenie podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Euro-Park” Mielec. Zatrudnienie znajdzie w nim ok. 100 osób.
Wczoraj firma prezentowała swoje plany na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, w której uczestniczyli włodarze Lublina. – Produkcja ruszy w pierwszej połowie 2009 r. Do połowy listopada planujemy zadaszenie hali, w której będą zamontowane zamówione już urządzenia i maszyny do produkcji – poinformował GRZEGORZ SKÓRA (na zdjęciu z prawej), członek zarządu Ball Packaging Europe Lublin. Budowa zakładu ma ruszyć w przyszłym miesiącu. Będzie to druga fabryka tego inwestora w Polsce. W Lublinie ma działać jedna linia produkcyjna. Codziennie będzie z niej zjeżdżało 2 mln opakowań. Inwestycja pochłonie ok. 200 mln zł. – Rozpoczęliśmy już proces rekrutacji. Zajmują się tym wyspecjalizowane firmy, zwróciliśmy się też do lubelskich urzędów pracy oraz studenckich biur karier – dodał Sławomir Gaik, przyszły dyrektor zakładu Ball Packaging Europe Lublin.