Potężny wybuch wstrząsnął kilkanaście godzin temu niewielkim domem znajdującym się w centrum Przerośli. 19-letni Paweł R. zginął na miejscu. Wszystko wskazuje na to, że rozbrajał znaleziony wcześniej niewybuch.
Na razie policja nie udziela w tej sprawie praktycznie żadnych informacji. Wiadomo jedynie, że do eksplozji doszło tuż przed godz. 15.
Była ona tak silna, że kiedy na miejsce przyjechał lekarz, mógł jedynie stwierdzić zgon. W tym czasie w domu znajdowała się też jego właścicielka - babcia młodego mężczyzny. Jej, na szczęście, nic się nie stało.
Paweł R. był uczniem technikum leśnego. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zbieraniem różnego rodzaju niewybuchów zajmował się od dłuższego czasu. Choć mieszkał z rodzicami w innym miejscu wsi, u babci miał swój azyl. Trzeba było wezwać saperów, aby zabrali inne wybuchowe znaleziska przyniesione tu przez młodego człowieka. Były tam m.in. miny i granaty.
Cud, że to nie wyleciało w powietrze - powiedział nam jeden z funkcjonariuszy. Bo okoliczne domy pewnie zniknęłyby z powierzchni ziemi.
O dziwnej pasji Pawła R., który pochodzi z tzw. dobrej rodziny, wiedziało pół Przerośli. Na razie nie udało nam się ustalić, czy w tym gronie byli także jego rodzice i babcia.