Wkrótce wydamy ponad 42 miliony złotych na ochronę okolic Darłowa przed powodzią. Przy okazji zabezpieczymy też pola wicepremiera Andrzeja Leppera.
Nie robił żadnych nacisków w tej sprawie...
To będzie długi na blisko 10 kilometrów wał wzdłuż rzeki Wieprzy. Zabezpieczy ostatecznie okolice Darłowa przed wielką wodą. A ta nawiedza te tereny przecież od dawna. - Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych wystąpił już do nas z wnioskiem o wydanie warunków zabudowy - mówi Elżbieta Karlińska, zastępca burmistrza Darłowa. - Tak, chcą nam wreszcie wzmocnić brzeg Wieprzy - dodaje. Podobnie mówią w Urzędzie Gminy Darłowo. I zgodzą się na budowę jak najszybciej. Nic w tym dziwnego, Wieprza zalewa ten rejon co roku.
- O, to przecież od tych powodzi zaczęła się kariera Samoobrony. To wtedy Andrzej Lepper stanął na czele protestu, bo mu wszystko zalało - przypomina Arkadiusz Klimowicz, burmistrz Darłowa.
Czy to wicepremier załatwił regionowi budowę wału? Oficjalnie nikt tego nie potwierdzi. - Nie było żadnych nacisków - zapewnia Tomasz Płowens, szef ZMiUW w Koszalinie. - Przecież plan wzmocnienia brzegu istnieje już od 1996 roku. A że wał zabezpieczy też pola wicepremiera? No to chyba dobrze?
Dyrektor zapewnia, że dolina Wieprzy to dziś najważniejsze w naszym regionie miejsce do ochrony przeciwpowodziowej. Co roku straty są wielkie. Tylko, że to samo mówią także w innych częściach naszego regionu - w Ustroniu Morskim, Mielnie, Łazach. Problem nie dotyczy tylko morza. W powiecie białogardzkim już od ponad 20 lat czekają na budowę zapory w Osówku nad Parsętą. - Bądźmy sprawiedliwi. W naszej sprawie też się coś w końcu ruszyło. Wnioski o warunki zabudowy też już przecież zostały złożone - próbuje uspokajać Krzysztof Bagiński, starosta białogardzki. Tam na ochronę przed powodzią też potrzeba przynajmniej 40 milionów złotych. Ciekawe więc, która inwestycja te pieniądze dostanie?... - Hmm, pozwolę sobie nie odpowiadać na to pytanie - mówi starosta.