Port Lotniczy Bydgoszcz prawdopodobnie nie dostanie 30 mln złotych z budżetu państwa, bo nie ma złotówki na własny wkład. Nie ma własnych pieniędzy - nie ma dofinansowania.
Wczoraj Tomasz Markowski, bydgoski poseł PiS, skrytykował marszałka województwa, Piotra Całbeckiego, za "propagandę sukcesu” wokół bydgoskiego portu lotniczego. - To nie jest tak, że marszałek wysiada z samochodu i mówi "załatwiłem trzydzieści milionów złotych dla portu lotniczego” - mówił Markowski. - Jeszcze nic nie jest załatwione.
Markowski stwierdził, że bydgoski port lotniczy za pośrednictwem marszałka jako jedyny zgłosił swoje projekty bez własnego wkładu. Przypomnijmy, że po awanturze w parlamencie część rezerwy budżetowej państwa przeznaczono na rozwój regionalnych portów lotniczych, głównie Bydgoszczy i Łodzi. Bydgoszcz miała dostać 30 mln złotych m.in. na nowe ogrodzenie i nowa komendę lotniskowej straży pożarnej.
- Tylko dzięki lobbingowi projekt nie został od razu odrzucony - mówi Markowski. - Port musi mieć swoje środki po to, żeby za chwilę Bruksela nie zarzuciła nam zbytniej ingerencji państwa w spółki.
Jak powiedział poseł Markowski bydgoski port musi wyłożyć prawie 15 mln zł swoich środków po to, żeby dostać od państwa drugie tyle.
Tymczasem Marcin Hydzik, prezes portu powiedział wczoraj: - Składając swój wniosek wzorowaliśmy się na ubiegłorocznym wniosku portu w Łodzi, który nie miał żadnego wkładu a dostał dofinansowanie. Nasz wniosek został przyjęty bez zastrzeżeń, nikt go nie odrzucił. Pieniądze powinniśmy dostać już pod koniec maja. W ministerstwie odpowiadają, że jeszcze nie ma rozstrzygnięć.
W sprawie bydgoskiego portu lotniczego otrzymaliśmy również wczoraj stanowisko marszałka Całbeckiego. Czytamy w nim m.in.: "Urząd Marszałkowski dołożył i nadal dokłada wszelkich starań, by projekt dotyczący modernizacji Portu Lotniczego w Bydgoszczy został sfinansowany ze środków kontraktu wojewódzkiego. W poniedziałek odbyłem rozmowę z wiceministrem rozwoju regionalnego Władysławem Ortylem i wiem, że wysokość wsparcia dla PL może wynieść 15 milionów złotych.”
Tymczasem wczoraj wicepremier Przemysław Gosiewski zapowiedział, że z rezerwy budżetowej rząd przeznaczy 120 mln złotych na rozbudowę 11 lotnisk w kraju. 7 mln zł przypadnie gminie Kielce na wykup gruntów pod budowę regionalnego lotniska w Obicach. Gosiewski stwierdził, że dodatkowe środki otrzymają porty lotnicze, które będą obsługiwać ruch pasażerski uczestników Euro 2012, czyli m.in. lotniska w Poznaniu, Krakowie, Gdańsku i Katowicach. Na liście jest też kilka innych - Jasionka koło Rzeszowa i Świdnik koło Lublina.
- Nic o tym nie wiem - powiedział wczoraj "Pomorskiej” zaskoczony Marcin Hydzik, prezes bydgoskiego portu lotniczego.
Poseł Markowski obarcza winą za wadliwy wniosek o dofinansowanie bydgoskiego portu marszałka Całbeckiego. Tymczasem od dawna wiadomo, że rząd nic nam nie da, a teraz trzeba to tylko uzasadnić. Parlamentarzyści z Kielc i Jesionki pod Rzeszowem są bardziej operatywni od naszych.