Szczególnie jeśli pochodzi z Chin i dziwnym trafem miał tylko przejechać przez Polskę tranzytem, a… znalazł się w podwarszawskim Piastowie. Tam na terenie jednej z firm, celnicy przeprowadzili „przypadkową” kontrolę. Na miejscu zastano 2 ciągniki siodłowe wraz z naczepami ciężarowymi i załadowanymi na nich kontenerami.
Jeden z kontenerów był otwarty z zerwanymi 2 zamknięciami w postaci plomb, wewnątrz znajdował się zapakowany w tekturowe skrzynki czosnek. Ustalono, że towar został usunięty spod dozoru celnego bez wiedzy i zgody właściwego miejscowo Urzędu Celnego.
Drugi kontener, ustawiony do rozładunku, miał nienaruszone zamknięcia.

Z załączonych dokumentów wynikało, że na obu kontenerach znajduje się świeży czosnek pochodzenia chińskiego, przewożony w procedurze tranzytu z Chin przez port w Hamburgu do Urzędu Celnego docelowego w miejscowości Kipon Ebru w Grecji, dla tureckiej firmy z Istambułu.
Ale w pomieszczeniach magazynowych, ujawniono kolejną partię czosnku, pochodzącą z nielegalnego rozładunku.
Po zakończeniu działań towar w magazynie zabezpieczono a ciągniki, w asyście konwoju, udały się do siedziby Izby Celnej celem sporządzenia stosownej dokumentacji procesowej.
Łącznie, wg załączonych dokumentów, ujawniono 76 500 kg czosnku o wartości 36 585 USD, zapobiegając utracie należności celno podatkowych na kwotę 326 247 PLN.
(ebi./ICWarszawa)