Sławomir F. ps."Łysy (38. l) to kolejny ochroniarz, który zamiast pilnować powierzonego mu mienia postanowił dorobić, włamując się do jednego z boksów w centrum handlowym w Wólce Kosowskiej. Mężczyzna zatrudnił się jako pracownik ochrony i po dwóch dniach dokonał kradzieży z włamaniem do ochranianego obiektu. Jego łupem padł towar wartości ok. 250 tys. zł. Zatrzymanemu mężczyźnie zostanie przedstawiony zarzut kradzieży z włamaniem.
Najpierw do policjantów z komisariatu w Lesznowoli zgłosił się właściciel boksów z centrum handlowego w Wólce Kosowskiej. Powiedział, że gdy rano przyszedł do pracy okazało się, że ktoś włamał się do jego czterech boksów i ukradł 320 kartonów z butami i odzieżą na łączną kwotę ok. 250 tys. zł. Poinformował również funkcjonariuszy, że zniknął pracownik ochrony, który w nocy z 2/3 października miał służbę.
Jak ustalili policjanci obecni na miejscu zdarzenia, sprawcy weszli do środka hali przecinając zabezpieczenia drzwi zewnętrznych. Technicy kryminalistyki podczas oględzin zabezpieczyli ślady, odkryli też, że sprawca uszkodził elementy monitoringu, tak aby nic się nie nagrało.
I do tej pory wszystko było jasne, ale okazało się, że tej nocy służbę miał pracownik, zatrudniony dwa dni wcześniej, którego nie wszyscy zdążyli go dobrze poznać. Mało tego - zatrudniając się jako ochroniarz podał fałszywe dane osobowe. Dlatego policjanci dokładnie prześwietlili środowisko przestępcze typując osoby, które mogły mieć związek z tym włamaniem. Po kilku dniach pracy zebrali pokaźny materiał dowodowy. Mieli już pewność, że sprawcą włamania jest Sławomir F. ps. "Łysy", były ochroniarz.
„Łysy” już po dwóch dniach pracy, dokładnie zapoznał się z rozmieszczeniem i funkcjonowaniem systemów alarmowych i monitoringu. Doszedł do wniosku, że jak uszkodzi system monitoringu, to mu się uda. Zadbał o zabezpieczenie „logistyczne”. Zamówił transport i ładowaczy. I był przekonany, że się uda.
Zatrzymujących go funkcjonariuszy zapewniał, że skradziony towar sprzedał, a pieniądze zdążył już wydać. W trakcie sprawdzania w policyjnych bazach ustalono dodatkowo, że Sławomir Ł. poszukiwany był od 2004 r. przez sąd rejonowy Warszawa Praga za kradzież. Ścigany był również przez funkcjonariuszy z Mokotowa. Mężczyzna cały czas ukrywał się, często zmieniał miejsca pobytu. Zmieniał też swoje dane. Każda osoba, która miała z nim kontakt, znała go pod innym nazwiskiem.
Teraz zostanie przedstawiony zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi mu kra do 10 lat pobawienia wolności. (ebi./policja)