Maszynista miał 2,7 promila alkoholu
Samochód osobowy w Łapach zderzył się z pociągiem. Okazało się, że pijany był … maszynista.
Wczoraj późnym wieczorem na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Łapach przy ul. Żwirki i Wigury zderzył się samochód osobowy z lokomotywą. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że 36-letni kierowca hyundaia, zbliżając się do przejazdu kolejowego, mimo znaku "stop” nie zatrzymał się. Na śliskiej jezdni jego auto uderzyło w bok przejeżdżającej lokomotywy, która ciągnęła 10 wagonów z węglem.
Lokomotywa wlokła samochód przez kilkadziesiąt metrów. W wyniku wypadku kierowca i jego 28-letni pasażer z ogólnymi obrażeniami ciała zostali przewiezieni do szpitala. W trakcie badania trzeźwości uczestników zdarzenia okazało się, że 56-letni maszynista jest pijany. Alkomat wykazał 2,7 promila alkoholu w wydychanym przez niego powietrzu.
Mężczyzna został osadzony do wytrzeźwienia w policyjnej izbie zatrzymań. W trakcie ustalania okoliczności zdarzenia policjanci stwierdzili, że pijany jest również współpracujący z maszynistą ustawiacz. Badanie trzeźwości wykazało, że miał on prawie 0,8 promila alkoholu.
Policjanci z Łap badają okoliczności tego zdarzenia.
Źródło: Gazeta Współczesna