A jak niebezpieczny przekonało się sześciu funkcjonariuszy, którzy zostali ranni, kiedy próbowali zatrzymać do kontroli vw passata. Kierujący nie zatrzymał samochodu i zaczął uciekać. Ponieważ policjanci podejrzewali, że samochodem jechali złodzieje zorganizowali blokadę drogową. Rozpędzony passat uderzył w oznakowany radiowóz, w wyniku czego rannych zostało sześciu policjantów i dwóch pasażerów auta.
Około 3.45 policjanci z Piotrkowa Trybunalskiego usiłowali zatrzymać vw passata, którym jak podejrzewano jechali złodzieje. W ostatnim czasie na terenie Piotrkowa Trybunalskiego działała grupa włamywaczy. Minionej nocy także doszło do kilku kradzieży. Kierujący passatem nie zareagował na sygnały świetlne i dźwiękowe nakazujące zatrzymanie się. W pierwszej chwili zwolnił, a następnie gwałtownie przyspieszył i zaczął uciekać krajową jedynką.
Podczas 20 minutowej ucieczki z prędkością ponad 170 km/h popełnił co najmniej kilkanaście wykroczeń min.: przejeżdżając na czerwonym świetle, zmuszał innych uczestników ruchu drogowego do gwałtownego hamowania, a na jednym z przejść dla pieszych niemalże potrącił kobietę. Cały czas zajeżdżał drogę ścigającym go policjantom.
Pościg koordynowany był przez oficera dyżurnego województwa, który w Starowej Górze tuż przy wjeździe do Łodzi zarządził blokadę. Jadący z ogromną prędkością passat uderzył w widoczny z dużej odległości oznakowany radiowóz, w którym włączone były także sygnały świetlne a następnie odbił się od bariery energochłonnej i zatrzymał w poprzek jezdni.
W wyniku zderzenia rannych zostało sześciu funkcjonariuszy z oddziału prewencji w Łodzi oraz dwóch podejrzewanych o włamania mężczyzn w wieku 24 i 34 lat. Obaj byli już wcześniej notowani za różnego rodzaju przestępstwa. Wszyscy trafili do szpitali.
W samochodzie, którym uciekali złodzieje zabezpieczono skradzione papierosy, a także narzędzia służące do włamań. Podczas przeszukania ich mieszkań policjanci znaleźli dwie atrapy broni palnej oraz wiele przedmiotów pochodzących najprawdopodobniej z przestępczego procederu. Policjant to niebezpieczny zawód Tylko w 2007 r. ponad 800 policjantów zostało brutalnie zaatakowanych przez bandytów, tylko dlatego, że nosili mundur i strzegli bezpieczeństwa. Co roku kilkuset policjantów zostaje zaatakowanych przez przestępców.
Liczba ta od kilku lat systematycznie rosła do 2006 r. W 2007 r. nastąpił spadek liczby przestępstw czynnej napaści i zmniejszyła się liczba pokrzywdzonych policjantów, natomiast wzrosła niestety liczba przestępstw spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i liczba pokrzywdzonych policjantów.
Liczby te są największe od 2003 roku. Ponad 90 % sprawców tych przestępstw zostaje wykrytych przez Policję i za swoje czyny odpowiadają oni przed sądem.
Jednocześnie policjanci, zwłaszcza ci najbardziej pokrzywdzeni przez bandytów, otrzymują niezbędną pomoc (medyczną , prawną, finansową).
Dane statystyczne dotyczące liczby przestępstw i liczby pokrzywdzonych policjantów
w wyniku agresji przestępców ( liczba p-tw/liczba policjantów)
2003
2004
2005
2006
2007
Czynna napaść przy użyciu broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu
417/687
430/580
523/835
614/816
464/636
Spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu policjanta (podczas czynności służbowych)