Tak można krótko podsumować, kolejne akcje przeciwdziałające wsiadaniu pijanych za kierownicą. Nie pomagają apele organizacji społecznych, duchownych i coraz surowsze kary nakładane na pijanych kierowców.
Czytając codzienne doniesienia policjantów włos się jeży. Tym bardziej, że nie są to doniesienia weekendowe, ale smutna polska rzeczywistość. I nie może być usprawiedliwieniem dla niektórych, że jechał sam, nic jemu (ani nikomu innemu) się nie stało itd. Bez społecznej dezaprobaty dla tego rodzaju zjawisk, nic się nie zmieni.
Tym, którzy świadomie wsiadają za kierownicę „po pijaku” nie pomogą ani alkomaty wręczane gratisowo, ani krótkotrwałe zabranie prawa jazdy. W przypadku użytkownika auta prywatnego dolegliwość nie jest wielka. Ale dla kierowcy zawodowego to utrata pracy i środków do życia. Czy można być jednak wyrozumiałym dla nich, obojętnie kim są, jeśli siadają pijani za kierownicą?
Zero tolerancji.
Kilka zapisów z kronik policyjnych
Miał 2 promile i prowadził ciężarówkę
Dzisiaj przed sądem stanie 29-letni Siergiej B. Obywatel Rosji kierował ciężarówką po alkoholu. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. Zatrzymali go giżyccy policjanci, którzy w trakcie rozmowy policjanci wyczuli od mężczyzny alkohol. Ich podejrzenia potwierdziły się. Mężczyzna miał 2 promile alkoholu w organizmie. . Grozi mu kara 2 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy nawet na 10 lat.
Pijany kierowca autobusu
Do policyjnego aresztu trafił mieszkaniec województwa pomorskiego. Pijany 57-latek kierując autokarem, uszkodził 3 autobusy na parkingu przy elbląskim dworcu PKS. Wczoraj około godziny 11.30 oficer dyżurny elbląskiej komendy został powiadomiony przez pracowników stacji diagnostycznej przy dworcu PKS, że po placu manewrowym jeździł pijany kierowca autokaru i uszkodził 3 autobusy. Jeden z mężczyzn podbiegł do autokaru, wyłączył silnik i zabrał kierowcy kluczyki. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci ruchu drogowego.
Jak się okazało, pijany 57-latek z województwa pomorskiego próbował zaparkować autokar. Najpierw uderzył w autobus, który pod wpływem siły przesunął się uszkadzając drugi pojazd. Następnie mężczyzna pojechał dalej, zaczął cofać i uderzył w przód kolejnego autobusu.
Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dziś usłyszy zarzuty. Za kierowanie pod wpływem alkoholu, oprócz starty prawa jazdy, grozi mu kara nawet do 2 lata pozbawienia wolności.
Nietrzeźwy taryfiarz
Wczoraj w Lublinie na ul. Diamentowej przy skrzyżowaniu z ul. Wrotkowską, kierujący Hyundaiem 55-letni Jan O. mieszkaniec Lublina próbował wymusić pierwszeństwo przejazdu przy zmianie pasa ruchu. Kobieta jadąca oplem w porę zareagowała i uniknęła zderzenia. Hyundai wjechał na pas ruchu, którym jechała kobieta i przed nią dojechał do skrzyżowania. Na skrzyżowaniu kierowca nagle ruszył do tyłu uderzając w przód stojącego za nim opla. Kierowca Hyundaia próbował uciec.
Czterech mężczyzn, którzy byli świadkami zdarzenia ruszyło w pościg. Po chwili ujęli pirata drogowego i powiadomili policję. Mężczyzna był agresywny wobec funkcjonariuszy i nie reagował na wydawane polecenia. Policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Okazało się, że jest pijany. Miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Na szczęście pirat jechał sam i skończyło się tylko na stratach materialnych. Teraz odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie kolizji drogowej.
ebi./policja