Bezpieczeństwo TSL
Imieniny:
Juliana, Lucjana, Walentyny
Środa, 7 stycznia 2009 r.
Czytelnicy on-line: 129
Akcja „Bezpieczny Transport” we współpracy z KGP pod patronatem Pulsu Biznesu, PISiL - Przesyłka za pobraniem - „fałszywy kurier”!
piątek, 07. października 2005 , 08:23
Policja ocenia, że przypadków kradzieży towarów na tzw. „fałszywego przewoźnika” jest od kilkunastu do kilkudziesięciu w ciągu każdego miesiąca. Do tego dochodzą wyłudzenia przez „fałszywych kurierów” czy kradzieże z magazynów przesyłek. Pojawiają się coraz nowsze pomysły na oszustwa. Zgłoszenia czytelników akcji „Bezpieczny Transport” potwierdzają, że oszuści są coraz bardziej bezczelni i „pomysłowi”. Dzisiaj opisujemy „ciekawą” metodę „sprzedaży na kuriera” oraz kilka wskazówek policji jak poradzić sobie z problemami np. sprawdzania czy dany przewoźnik jest tym za kogo się podaje, albo co zrobić kiedy podejrzewamy, że dokumenty są fałszywe? „Kurier” czy handlowiec Sprzedawca jednej z firm kurierskich nawiązał współpracę z nowym "potencjalnym" klientem, który to miał wysyłać za pośrednictwem tejże firmy duże ilości książek. Sprzedawca olśniony ilościami paczek, które miał nadawać klient, zapomniał o jakichkolwiek zasadach bezpieczeństwa do tego stopnia, że dał się namówić na spotkanie z klientem nie w jego „firmie” tylko w mieszkaniu prywatnym. Sprzedawca Kuriera bardzo zadowolony faktem że, zyskał nowego klienta zawiózł mu bloczek listów przewozowych, aby ułatwić mu pracę, a w ramach wspaniałej przyszłej współpracy podarował nawet koszulkę i bluzę firmową z logiem Kuriera. Po dwóch tygodniach zaczęły się problemy, potencjalny klient nagle zmienił numer telefonu, przestał się odzywać do przedstawiciela firmy kurierskiej. A po trzech tygodniach do firmy kurierskiej zadzwonił nie klient, ale ksiądz! Okazało się, że „kurier” doręczył mu paczkę, której on nie zamawiał i skasował pobranie w wysokości 250 złotych. Po kilku dniach firma kurierska zaczęła otrzymywać telefony z innych miast Polski i też od księży, którzy zgłaszali, że otrzymali paczki od kurierów, za które trzeba było zapłacić. Kwoty pobrania sięgały od kilkuset do nawet 1 500 złotych. Firma kurierska poprosiła wszystkich poszkodowanych o numery listów przewozowych i okazało się że w systemie takie paczki nie figurowały. A co było zawartością tak drogich paczek? Później wyjaśniono, że „klient" firmy kurierskiej dostarczał czasopisma katolickie. Tyle, że „sprzedawał” je w przebraniu kuriera. Jak się okazuje takich przypadków jest znacznie więcej. Opisana sprawa została zgłoszona na Policję, jednakże sprawy nie wyjaśniono. Firma kurierska po raz kolejny została narażona na utratę dobrego imienia, a oszust pozostał bezkarny. Jedynie można ostrzegać innych, a powyższy przypadek powinien być przestrogą dla wszystkich sprzedawców usług kurierskich i ich klientów!!! Ostrożności nigdy nie za wiele!!! Nie daj się nabrać na „fałszywego przewoźnika”! Komentarz Oficera Policji Wyłudzanie towarów metodą na „fałszywego przewoźnika” jak również poprzez podszywanie się pod znane firmy kurierskie znacznie zwiększyło się w ostatnich miesiącach. Nieoficjalne dane mówią o kilkunastu tego typu zdarzeniach miesięcznie. Zmiany sposobu działania przestępców i poszukiwanie nowych metod kradzieży czyli stopniowe odchodzenie od napadów może wynikać z faktu zdecydowanie łagodniejszych sankcji karnych w przypadku „wpadki” i trudniejszego dla organów ścigania procesu wykrywczego. Czas jaki upływa od popełnienia przestępstwa do jego ujawnienia wynosi niejednokrotnie kilkanaście dni. Aby uniknąć tego typu zdarzeń należy ściśle przestrzegać pewnych zasad: • unikać zlecania transportu firmom nowym, szczególnie jeżeli towar jest wyjątkowo atrakcyjny (sprzęt RTV i AGD, akcesoria komputerowe, telefony komórkowe, kosmetyki itp.), • od nowych firm obowiązkowo żądać referencji, • po ich otrzymaniu weryfikować je u poprzednich zleceniodawców, • za każdym razem żądać od przewoźnika danych kierowcy, który przyjedzie po towar, • w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do autentyczności dokumentów natychmiast wzywać Policję. Nie starajmy się sami oceniać czy są one prawdziwe czy nie!!! Zdajemy sobie sprawę, że spełnienie tych zasad może być w niektórych sytuacjach trudne do zrealizowania (np. natężenie przewozów w okresie przedświątecznym, awaria pojazdu itp.) jednakże odstępując od nich zleceniodawca ponosi duże ryzyko, że padnie ofiara oszustów. Może się to również wiązać z późniejszymi problemami z wypłatą odszkodowania, ponieważ ubezpieczyciel może potraktować sprawę jako zawinioną przez podmiot, który został oszukany. Weź udział w naszej akcji!!! Opr. Beata Trochymiak



» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
 
 
 
 SONDA
Jaki znasz język obcy?
angielski
francuski
hiszpański
niemiecki
rosyjski
włoski
inny
nie znam żadnego
 
Arsped Sp. z o. o. 2007 - Wszelkie prawa zastrzeżone