Kończy się kolejny długi weekend. Mimo apeli „wszystkich świętych” i tym razem nie było bezpiecznie. Zwiększona liczba patroli policyjnych, które miały – „reagować na łamanie prawa, zwłaszcza w sposób zagrażający bezpieczeństwu innym użytkownikom dróg”, szczególnie zwracać uwagę na przekraczanie prędkości i trzeźwości kierowców nie przyniosły spodziewanych efektów.
Wystarczy popatrzeć na cząstkowe statystyki, jakie prezentuje policja aby się utwierdzić w przekonaniu, że apele niewiele dają.
Prawie półtora tysiąca pijanych i 44 zabitych to bilans od czwartku do soboty. A powroty trwają...