|
| Spedytor przyjmuje zlecenie |
|
| wtorek, 30. czerwiec 2009 , 18:45 |
|
|

Dzisiaj kolejny odcinek porad dla spedytorów, spisanych przez Zbigniewa Kurzelę, znanego i cenionego w środowisku eksperta i doradcę w branży TSL. Następny odcinek po wakacjach.
Przez przyjęcie przez zawodowego spedytora odpowiedniego zlecenia spedycyjnego może dojść do zawarcia umowy spedycji.
Profesjonalny spedytor powinien zwrócić uwagę na treść otrzymanego zamówienia na usługę, albowiem na rynku spotykamy bardzo różne rodzaje sposobów tytułowania takich zleceń. Począwszy od zwykłych, jak „zlecenie” lub „umowa”, po złożone z co najmniej dwóch przymiotników w różnych konfiguracjach.
Możemy spotkać zatem zlecenia: transportu i spedycji, spedycyjno-przewozowe, transportowo-spedycyjne, spedycyjno-logistyczne, transportowo-logistyczne, itp.
Nawet pojawiło się zlecenie transportowo–spedycyjno-logistyczne (!) zawierające w istocie tylko i wyłącznie czynności spedycyjne.
Dlatego musimy pamiętać, że prawnie mamy do czynienia z umową spedycji lub / i umową przewozu a nie transportu.
Transport jest raczej pojęciem ekonomicznym lub technicznym niż prawnym. Umowa logistyczna należy do kategorii umów nienazwanych. Nasz kontrahent może umowę obdarzyć niemal dowolnym tytułem.
A my, musimy pamiętać, że to treść kontraktu determinuje rodzaj zawartej umowy i wynikającą stąd dla nas odpowiedzialność.
Dla przykładu, jeśli w tekście zlecenia spedycyjnego, jako przedmiot umowy wymienione są jakiekolwiek kosztowności, to spedytor nie może uwolnić się od odpowiedzialności za ich utratę, ubytek lub uszkodzenie.
Często przyjmujący zlecenie jest przekonany, że zawarł umowę spedycji. Jednak z jej treści wynika, że klientowi chodziło o umowę przewozu.
Co prawda spedytor może, jeśli tak uzgodnił ze swoim zleceniodawcą, sam dokonać przewozu, ale wtedy świadomie nabywa prawa i obowiązki przewoźnika.
Jeśli jednak zleceniodawcy chodziło tylko o spedycję przesyłki i zaangażowanie innego, zewnętrznego przewoźnika, firma spedycyjna nie może popełnić błędu w wyborze odpowiedniego wykonawcy przewozu.
Z drugiej strony, przedsiębiorstwo spedycyjne poprzez przyjęcie na siebie, w wyniku niejednoznacznej treści zlecenia, zadania wykonania samego transportu towaru staje się tzw. „przewoźnikiem umownym”.
Szyld przedsiębiorcy spedycyjnego nie chroni wtedy przed rygorami odpowiedzialności przewoźnika zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego lub międzynarodowego.
© Zbigniew Kurzela 2009 |
|
|
|
|
Dodaj Komentarz (rozwiń)  |
|
|
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
|
|
|
|
|
|  |
|