Platforma ogłosiła powołanie metropolii, PIS zaprotestował przeciwko landyzacji kraju i na tym jakby wygasła debata publiczna.
Za chwilę między tymi samymi podmiotami wybuchnie spór o: Państwo Centralne, Państwo Zdecentralizowane, a na pytanie dlaczego metropolie dadzą sobie radę z tym, co przerasta dotychczasowe struktury państwowe i samorządowe nikt nie chce odpowiadać.
Proponuję więc na początek tym za i tym przeciw aby wrócili do gorących podobnych polemik z roku 1998 gdy wprowadzaliśmy (już nie jest przecież ważne dziś, kto i jak wtedy głosował, a bardzo ważne przed czym ostrzegał i co zapowiadał ) samorządowe powiaty i województwa.
Zapowiedz powołania Metropolii już w 2009, w czerwcu 2008 bez pakietu ustaw i poważnej społecznej debaty, może być powtórką z końcówki lat 90., ale już bez entuzjazmu lokalnych społeczeństw szczególnie miast powiatowych .
Bo czy tylko brak formalny Metropolii przeszkadza w organizacji transportu publicznego i wprowadzenia wspólnego biletu aglomeracyjnego na ten przykład w warszawie i okolicach.
Czy aby na pewno Metropolia = dobra warszawsko-podwarszawska komunikacja?
Nie spór Tusk kontra Kaczyński, losy Olejniczaka czy Palikota (o Senyszyn nie zapominając) powinny koncentrować uwagę polityków i cała obywatelską społeczność…
www.piechocinski.pl