Właśnie wróciłem ze spotkania z przewoźnikami drogowymi ze Wschodniej Polski w Rozkoszy koło Białej Podlaskiej. Środowisko transportowe jest „pod parą” ze względu na stan granic i ceny paliw. Z przykrością czytałem większość komentarzy pod poprzednim wpisem bo widzę, ze część z Was dalej wszystko sprowadza do cierpkiego kabaretu a szkoda bo decyzje niemieckiego Rządu w tym zakresie będą miały istotne konsekwencje dla polskiego transportu a szczególnie importu zaopatrzeniowego.
Przed południem zaproponowałem w imieniu Sejmowej Komisji Infrastruktury mediację w sporze Pocztowa Solidarność Kierownictwo Poczty Polskiej. Mój stosunek do tego strajku już opisałem i podtrzymuję ale każdy sposób zawieszenia /przerwania strajku i dania czasu na opadnięcie emocji także wewnątrz pocztowej załogi jest do rozważenia.
Konflikt przenosi się bowiem na relacje międzyludzkie wewnątrz samej pocztowej społeczności ,rośnie determinacja i konflikty między tymi ,którzy pracują lub chcą pracować a strajkującymi.
Moja propozycja i sugestia zawieszenia strajku na tydzień i znalezienie płaszczyzny do przywrócenia rozmów na przykład w zakresie nowego porozumienia płacowego ale kierowanego do poszczególnych grup pracowniczych a nie równego 400 złotych średnio na etat mogła pozwolić kierownictwu strajku na oderwanie się od ściany i wyjście naprzeciw postulatowi kierownictwa zawieszenia protestu transporcie i centrach dystrybucyjnych.
Decyzja kierownictwa Poczty Polskiej zapewne skonsultowana z Rządem zerwania rozmów do czasu wyraźnych ustępstw ze strony strajkujących moim skromnym zdaniem nie ułatwi nawiązania racjonalnego dialogu.
piechocinski.blog.onet.pl