Rozpoczęła się rosyjska kontrola naszych zakładów mięsnych i mleczarskich. Grupa 10. rosyjskich weterynarzy udała się na kontrolę pierwszego zakładu w województwie łódzkim. Inspekcja w kraju obejmie ponad dwadzieścia polskich firm produkujących mięso, mleko i paszę i potrwa dwa tygodnie.
Rano, inspektorzy spotkali się z Głównym Lekarz Weterynarii Ewą Lech, która w rozmowie z IAR nie kryła, że jest dobrej myśli. Podkreśla, że w tej dziedzinie, którą sprawdzają Rosjanie Polska zrobiła w ostatnim czasie ogromny postęp, szczególnie w mleczarstwie.
Dodaje jednak, że zazwyczaj inspektorzy znajdują drobne uchybienia, ale nie mają one wpływu na ostateczny, pozytywny wynik. Główny Lekarz Weterynarii dodaje, że w przypadku kontroli unijnych zakład bez żadnych uchybień traktowany jest jako mało wiarygodny. Ewa Lech zaznacza, że nie należy się natychmiast spodziewać wyników kontroli. Decyzje o pozwoleniu na handel z Federacją Rosyjską zapadną zapewne dopiero po kilku tygodniach po powrocie inspektorów do Moskwy. (ebi./źródło: IAR)