Blisko 50 tys. paczek papierosów bez akcyzy znaleźli wczoraj chełmscy policjanci do walki z przestępczością gospodarczą na terenie firmy utylizacyjnej. Nielegalny towar, który zgodnie z protokołem zniszczenia nie powinien istnieć, ukryty był specjalnie przygotowanych głębokich studzienkach.
Policjanci zatrzymali jednego z właścicieli firmy. Straty na szkodę Skarbu Państwa szacowane są na ponad 125 tys. złotych.
Wczoraj po południu policjanci - bezpośrednio po dostawie papierosów przywiezionych przez pracowników Urzędu Celnego - pojawili się na terenie jednej z firm zajmującej się likwidacją między innymi wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Tir, który przywiózł towar do zniszczenia, został już rozładowany i odjechał z terenu firmy.
Policjanci weszli do hali firmy – na miejsce przeznaczone do niszczenia papierosów. Ich podejrzenia skupiły się na stojących na podłodze złożonych paletach. Kiedy funkcjonariusze odsunęli je, zobaczyli właz prowadzący do studzienki odpływowej. Po jego otwarciu w specjalnie przygotowanej, głębokiej na ponad 6 metrów skrytce leżały worki z papierosami.

W sumie na terenie firmy policjanci ujawnili trzy takie skrytki z nielegalnymi wyrobami tytoniowymi. Wszystkie skrytki, w których złożone były worki, dodatkowo zamaskowane były podwójnymi płytami. Dla niepoznaki na drugiej wewnętrznej płycie naklejono atrapę śmieci imitujących dno. W sumie z wnętrza studzienek policjanci wydobyli około 50 tys. paczek papierosów, których zgodnie protokołem zniszczenia nie powinno już być. Skrytki były bardzo pojemne, z jednej ładowano pełnego busa papierosów.
Policjanci ustalili, że wartość uszczuplenia należnego podatku akcyzowego wynosi wstępnie 125 tys. zł. 45-letni współwłaściciel firmy, który ukrywał papierosy przed zniszczeniem został zatrzymany. Funkcjonariusze przesłuchują także pracowników jego firmy. Policjanci ustalają, jaka była dalsza droga nielegalnego, ukrytego przed zniszczeniem towaru. Sprawdzane są różne wątki tej sprawy.
źródło:policja