Celnicy w okolicach Tomaszowa Mazowieckiego zatrzymali do kontroli samochód wyjeżdżający z terenu pobliskiej firmy budowlanej. Jak się okazało, w baku samochodu, zamiast oleju napędowego był olej opałowy. Mężczyznę ukarano 700 złotowym mandatem, a równolegle przystąpiono do kontroli innych samochodów należących do tejże firmy.
Łącznie skontrolowano 28 pojazdów i maszyn budowlanych, znajdujących się na terenie firmy oraz na placu prowadzonej przez nią budowy. W 25 z nich stwierdzono olej opałowy.
Właścicielka firmy oświadczyła, że pojazdy te były tankowane ze zbiorników typu "MAUSER" (5 sztuk) usytuowanych na terenie hali magazynowej.
Wobec właścicielki firmy wszczęto sprawę karno skarbową. I zamiast spodziewanych oszczędności, czeka ją wysoka grzywna. (źródło: Izba Celna Łódź)