Koniec „największego bazaru” w Europie, jakim był stadion 10. lecia, nie oznacza końca handlu w jego okolicach. „Kupcy” przenoszą swoje stragany bliżej ulicy Targowej i już niedługo opanują w całości okolice dworca PKS.
I właśnie tam policjanci zatrzymali obywatela Armenii, który miał w swoim poręcznym magazynie ponad 6 tysięcy perfum, wód toaletowych, cieni do powiek oraz kremów. A wszystko to w opakowaniach znanych producentów kosmetyków. Z policyjnych ustaleń wynika, że zabezpieczony towar pochodzi prawdopodobnie z przemytu z Turcji lub Chin. Jego wartość oszacowano na prawie 600 tys. złotych.
33 letni Ormianin zajmował się rozprowadzaniem przemyconego towaru. Kosmetyki oznaczone były zastrzeżonymi znakami towarowymi światowych firm. Zabezpieczono też u niego 7 tys. złotych na poczet przyszłych kar.
Mężczyznę, u którego znaleziono nielegalne kosmetyki zatrzymano i przewieziono do komendy rejonowej na Pradze Południe. Odpowie za naruszenie ustawy Prawo własności przemysłowej oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. (ebi./policja)