Na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach celnicy po raz kolejny tego lata zatrzymali fragmenty rafy koralowej. Tym razem z zakazaną pamiątką wpadła mieszkanka Gliwic. Pięć okazów koralowca beżowego celnicy znaleźli w jej walizce w efekcie kontroli bagaży podróżnych powracających z Egiptu.
Koralowce tworzące rafy objęte są ochroną i jako gatunek zagrożony wyginięciem zostały wpisane na listę Konwencji Waszyngtońskiej CITES. Obecnie około 23 tysiące gatunków zwierząt i roślin objętych jest międzynarodową ochroną, a ich lista stale się wydłuża. Na przewóz przez granicę okazów z listy CITES wymagane jest specjalne zezwolenie. Ponieważ podróżna nie miała odpowiedniego dokumentu ( a trudniej go uzyskać niż paszport), koralowce zatrzymano. Na razie trafiły do depozytu celnego, gdzie będą oczekiwać na wydanie opinii przez rzeczoznawcę.
Koralowce stały się w tym roku najczęściej przywożoną egzotyczną pamiątką z podróży i najczęściej zatrzymywaną przez śląskich celników. Mimo szeroko zakrojonej akcji informacyjnej na temat zakazu przewozu przez granicę okazów CITES ( na katowickim lotnisku umieszczono specjalną tablicę i gabloty ze skonfiskowanymi okazami), amatorów tego rodzaju pamiątek niestety nie brakuje. Podróżni, którzy bagatelizują te ostrzeżenia, sami narażają się na kłopoty.
Naruszenie przepisów prawa Unii Europejskiej dotyczących ochrony gatunków dziko żyjących zwierząt i roślin, brak zezwolenia na przewóz, nieprzestrzeganie zasad dotyczących transportu – traktowane jest jako przestępstwo i podlega karze. (ebi/IC w Katowicach)