Menadżerowie wysokiego i średniego szczebla spotkali się 7 marca w przytulnej sali konferencyjnej hotelu Holiday Inn w Warszawie, by wysłuchać wykładów nt. zarządzania logistycznego magazynem. Taki był temat kolejnego „Supply Chain Forum”, organizowanego przez Akademię Menedżera z Poznania.
Z perspektywy minionych 10 lat (por.
Józef Okulewicz: Systemy zintegrowane, Logistyka 2/98) można powiedzieć, że wiele się zmieniło. Technika komputerowa nie przypomina tej z przeszłości nie tylko w zakresie funkcjonalności systemów. Marzeniem zebranych menedżerów już nie jest zintegrowany system informatyczny, który w wielu firmach jest codziennością.
Teraz chodzi im o logistyczne zarządzanie magazynem. Tłumaczy się to na system klasy WMS, co z logistyką ma związek o tyle, że dotyczy magazynu. Sama integracja też nie jest krytyczna. Można zażyczyć sobie system ERP i WMS w jednym albo do posiadanego ERP dodać WMS, z zachowaniem tej kolejności.
Jednak w porównaniu z przeszłością nie uległa zmianie istota rzeczy. Nadal – tak jak przed laty – na samym początku przedsiębiorca musi podać cel swego działania aktualnego a także przyszłego, po to by dostawca oprogramowania zainstalował w magazynie system. W swych wystąpieniach prelegenci byli co do tego zgodni. Byli też zgodni co do efektów wdrożenia systemu. W każdym z opisanych w wykładach przypadków i w każdym podanym aspekcie były one pozytywne.
Jednak cel to zaledwie początek. Prawdziwa praca polega na opisaniu wszystkich procesów, z których część zostanie wpisana do systemu. Dzięki temu system będzie pilnował porządku w firmie, którego brak jest zapewne dużą bolączką. Drugą bolączką jest to, że odchodzący z przedsiębiorstwa pracownicy zabierają ze sobą nieokreśloną cząstkę tego nieporządku. Receptą na to ma być właśnie WMS, który oczywiście pilnuje porządku, ale narzuconego przez siebie.
Co to oznacza możnaby się dowiedzieć od kogoś, kto w pętach tego porządku radził sobie już jakiś czas. Jednak wśród prelegentów byli sami nowicjusze, którzy jeszcze na świeżo mieli w pamięci poszczególne fazy wdrożenia. Jeszcze może nie wiedzą, że z procesami jak w małżeństwie, najtrudniejsze jest pierwsze 25 lat, bo potem to już jakoś leci.
Nie sprawdziły się przypuszczenia sprzed lat, że użytkownik systemu informatycznego będzie mógł wkrótce określać cel systemu samodzielnie. Nadal niezbędna jest pełna wiwisekcja przed dostawcą oprogramowania. Można co najwyżej zmieniać rodzaj raportów a czasem algorytm przyjmowania lub wydawania towaru. Jeśli zatem bezpośredni użytkownik nie ma władzy nad systemem, to tym bardziej jego klient. Trudno więc mówić o logistyce, jeśli władzę sprawuje dostawca oprogramowania.
Na zakończenie konferencji uczestnicy mogli przekazać organizatorom swoje uwagi o jakości prelekcji i tematyce konferencji. W nagrodę za oddaną ankietę otrzymywali książkę pt. „
Odkrywanie prawdy o zyskach”, której autorem jest Tomasz Zieliński, prezes Akademii Menedżera.
Jeśli ktoś marzy o procesach, to powinien poznać tę prawdę, która dotyczy kosztów działań. To z nich bowiem jak z koralików układają się procesy realizowane w przedsiębiorstwie. Będzie ona przydatna również wtedy, gdy logistycy odzyskają władzę nad procesami.
Józef Okulewicz