Tak powinniśmy siebie nazywać, czytając te wszystkie komentarze na różnych forach na temat protestów NASZYCH PRZEWOŹNIKÓW.
Czy my żyjemy na innej planecie niż ONI ?
Czy nasze zlecenia realizują Marsjanie a nie NASI PRZWOŹNICY ?
Czy wiemy o co chodzi w proteście NASZYCH PRZEWOŹNIKÓW?
Czy nas problemy PRZEWOŹNIKÓW nie dotyczą?
TSL – Transport Spedycja Logistyka
Wszyscy znacie ten skrót. To jest nasza branża. To jest nasze podstawowe środowisko pracy. Nawet kolejność właściwa. Wiecie dlaczego? Bo pierwszy zbankrutuje Transport, potem Spedycja a na końcu Logistyka, jeśli tak dalej będziemy działać. Tak naprawdę to my, jako SPEDYCJA, wcale nie istniejemy. Nasza działalność w regonie określona jest jako „DZIAŁALNOŚĆ POZOSTAŁYCH AGENCJI TRANSPORTOWYCH”.
NASI PRZEWOŹNICY, to nasze podstawowe narzędzie pracy. Bez nich nie mamy możliwości wykonywania swojego zawodu, więc zamiast ich krytykować
WSPOMÓŻMY DZIAŁANIA TRANSPORTOWCÓW !!!
PRZYŁĄCZMY SIĘ DO ICH PROTESTU !!!
Co do tej krytyki, to pokuszę się o krytykę naszego środowiska. Ilu z nas potrafi rzetelnie wyliczyć koszty TRANSPORTU? Niewielu. Dla większości spedytorów to uzgodniony a raczej narzucony przewoźnikowi fracht. Ilu z nas potrafi skutecznie i rzetelnie rozwiązać problemy reklamacji, zadbać aby klient właściwie przygotował towar do transportu, rozwiązać problemy czasu załadunków, rozładunków i przestojów. To jest tylko kilka problemów, skutkami których najczęściej obciążamy przewoźników a czy słusznie? Kolejny problem naszego środowiska to SPEDYTOR –AKWIZYTOR. Nie jest tak, że liczy się sztuka a nie jakość? Sztuka robi nam obrót, który musimy przecież wypracować aby zasłużyć sobie na nasze wynagrodzenia a jeśli jeszcze wypracujemy coś ponadto, to może będzie premia! Są wśród nas tacy spedytorzy, którzy działając w zmowie z kolegami po fachu, obracają zleceniami między sobą aby wypracować obrót a do przewoźnika idzie zlecenie mocno już okrojone. Szef się cieszy i my, bo mamy pensje ale czy mamy powód do dumy? Czy to są spedytorzy? Czy można się dziwić Przewoźnikom, że są do nas wrogo nastawieni? Nie! Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Mamy rynek klienta-zleceniodawcy a nie klienta-zleceniobiorcy. Biegamy za klientami, przebijając się z ofertami względem naszej konkurencji, z ofertami poniżej możliwości ich realizacji przez NASZYCH PRZEWOŹNIKÓW. Godzą się ale jak widzimy do czasu. To się zmieni a raczej, jeśli potrafimy wyciągać wnioski, to już się zmieniło. Z przewoźnikami RZĄD nie chce gadać ale rynek już delikatnie zareagował. Przynajmniej taki był efekt ich pierwszego protestu z dnia 11-06-2008. Szkoda tylko, że ich kosztem, przecież latami pracowali na swoją pozycje w kraju i europie a my, między innymi, dzięki nim mamy prace. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło NASZEMU ŚRODOWISKU – SPEDYCJI ale tylko takiej SPEDYCJI, która wie co do ich obowiązków należeć powinno i zechce je wypełniać. Pierwsi polecą z pracy i z rynku Ci, którzy zajmują się akwizycją a nie SPEDYCJĄ. Nauczymy się w końcu liczyć koszty transportu i im towarzyszące. Dzielić obowiązki i odpowiedzialność dotyczącą realizacji zlecenia, zgodnie z prawem i względem tych, którzy zaniedbań się dopuścili. Kiedy rynek się odwróci, nauczymy się rzetelnej pracy i fachowości a raczej PRZEWOŹNICY nas tego nauczą bo to oni będą od nas tego wszystkiego wymagać. Pytanie brzmi tylko czy NASI PRZEWOŹNICY? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudno będzie odbudować NASZ TRANSPORT jeśli dopuścimy do jego upadku? Od początku roku, firmy transportowe kumulują straty, których nie są w stanie odrobić w żaden sposób. Ile czasu im da bank czy firma leasingowa na zapłacenie zaległych rat? Za co wlać paliwa do baku, wypłacić pensje pracownikom opłacić pozostałe zobowiązania? Nowych kredytów nie dostaną bo przecież stracą swoją zdolność kredytową i wiarygodność rzetelnego płatnika przed instytucjami finansowymi a NASI I ICH ZLECENIODAWCY nie chcą podwyższać stawek. Wiem tylko, że PROTEST PRZEWOŻNIKÓW ma jeden główny cel: OBNIŻYĆ KOSZTY TRANSPORTU ale ONI już nie mają z czego a EURO ciągle spada a paliwo drożeje. Jeszcze znowu TRANSPORT ma budować autostrady. Czy ktoś się pokusił policzyć ile pieniędzy z POLSKIEGO TRANSPORTU już wyciągnięto i co za te pieniądze zbudowano? To są ich problemy? One nas nie dotyczą?
Powiem więcej. Znacie powiedzenie „ JAK STOI NASZA GOSPODARKA TAK STOI NASZ TRANSPORT”. W Gazecie Transportowej publikowany jest „barometr rynku”, dostępne ładunki i ciężarówki. Zapoznajcie się z nim i pokuście się o jego analizę i wnioski a dowiecie się jak stoi nasza gospodarka i POLSKI TRANSPORT. Czemu w krajówce mimo tak wysokiej podaży ładunków nie przybywa przewoźników? Czemu nie ma exportów? Bo mocna złotówka? OK, ale co to oznacza dla naszej gospodarki? Jakie towary przywozimy do Polski a co wywozimy? Co z naszymi exporterami? Co z naszymi krajowymi producentami? Nasi producenci napychają sobie magazyny niesprzedanym towarem a my wszystko sprowadzamy z zagranicy. Przecież widzicie co ładujemy! Już nie tylko mają problem NASI PRZEWOŹNICY ale chyba widzimy te problemy też u naszych KLIENTÓW-ZLECENIODAWCÓW. Ok. Takie są prawa rynku tylko pytam się jak się to skończy dla nas WSZYSTKICH?
Zanim GUS wyliczy właściwe wskaźniki, na których opiera swoje działania RZĄD, może być już za późno. Zwłaszcza, że idą wakacje i zanim zasiądą do tych danych to będzie już po POLSKIM TRANSPORCIE. Zdziwią się wtedy Ci wszyscy analitycy rynkowi, którzy tak pięknie opowiadają o CUDZIE GOSPODARCZYM NAD WISŁĄ!!! Ciekawa jestem, jak wtedy będą tłumaczyć SKĄD WZIĘŁA SIĘ TAKA WYSOKA INFLACJA? TRANSPORT JEST BARDZO DYNAMICZNĄ BRANŻĄ I JESZCZE BARDZIEJ DYNAMICZNYM BAROMETREM RYNKOWYM.
Sądzę, że jest to czas na przemyślenia, wnioski i działanie nas wszystkich z branży. Nie tylko TRANSPORT ale też SPEDYCJA i LOGISTYKA – TSL powinny zająć stanowisko w tej sprawie a nie biernie czekać i mądrzyć się na forach internetowych.
Pozdrawiam Wszystkich i apeluje o wsparcie dla PRZEWOŹNIKÓW.
Kolejny protest ogłaszają na 23-06-2008, w godzinach od 12.00 do 15.00.
Ciężarówki tym razem zamiast stać w proteście na parkingach, będą poruszały się z prędkością, skutecznie utrudniającą nam życie w ruchu ulicznym.
|