POLISH JOKES
Oczywiście, naiwnych nie brakuje, więc i tacy również pojawiają się na granicy i są źródłem nie zawsze zabawnych opowieści.
Do legendy przeszła już historia początkującego truckera, który chciał złapać urzędnika za rękę, bo ten jego zdaniem, zamierzał unieważnić mu 10-letnią wizę amerykańską. Truckera powalono na ziemię i zakuto w kajdanki. Widząc to, drugi kierowca tego samego trucka czym prędzej czmychnął przez granicę do Kanady.
A poszło o rutynowy stempelek w paszporcie podczas przekraczania granicy. „Na szczęście urzędnicy mieli poczucie humoru i nie oskarżyli kierowcy o napaść na urzędnika będącego na służbie” – mówi Daniel Bogusz, diler ciężarówek Volvo, który wcześniej kilka lat spędził za kierownicą ciężarówki. Ubolewa jednak, że potem można usłyszeć w CB-radio głupie dowcipy tzw. „Polish jokes”, o „mało rozgarniętych” – zdaniem Amerykanów – polskich truckerach.
Po atakach terrorystycznych z 11 września procedury przy przekraczaniu granicy USA zostały znacznie zaostrzone, ale na największych przejściach granicznych ruch odbywa się w miarę płynnie i bez większych incydentów. Do takich miejsc należy m.in. przejście między Windsor i Detroit (przejeżdża tędy aż 25% kierowców kursujących między Kanadą i USA) oraz drugie – w okolicy Niagary i Buffalo. Oba znajdują się w prowincji Ontario, największym skupisku polonijnych truckerów w Kanadzie. O małych przejściach granicznych na środkowym Zachodzie truckerzy wypowiadają się z rezerwą. Podobno urzędnicy są tam bardziej skrupulatni i surowi. Ile w tym prawdy, trudno dociec.
Generalnie służby graniczne USA nie cieszą się jednak najlepszą sławą. Potwierdził to sondaż fi rmy RT Strategies. Ponad połowa badanych stwierdziła, że służby graniczne USA składają się z osób nieprzyjaznych i niegrzecznych.
Co ciekawe wielu ankietowanych przyznało, że odczuwało strach przed odprawą graniczną. Kiedy na przejściu granicznym w Windsor wprowadzono zaostrzoną odprawę, czyli prześwietlanie ładunków promieniami gamma – odezwały się nawet protesty kierowców, obawiających się o swoje zdrowie. W sprawę zaangażowało się kanadyjskie stowarzyszenie truckerów (Canada Trucking Association). Emocje opadły, kiedy ustalono, że urządzenie ma odpowiednie atesty i jest absolutnie niegroźne dla zdrowia. Niewątpliwie, psychoza rozpętana wokół walki z terroryzmem daje również o sobie znać na amerykańskiej granicy.