Motywator czy narzędzie?
Samochód służbowy to jedno z najbardziej skutecznych narzędzi motywacji pozafinansowej. O dobrego pracownika wciąż jest niełatwo. Świadome tego firmy, coraz częściej oferują właśnie „motoryzacyjną” wartość dodaną.
Pozyskanie nowego pracownika i jego przeszkolenie pochłania niemałe koszty, dlatego często podejmuje się próby zatrzymania go w firmie. W czasach zwiększającej się rotacji kadry, wciąż poszukiwane jest idealne narzędzie, pozwalające na zbudowanie silnych relacji zatrudnionego z przedsiębiorstwem. Jednym z nich może być samochód służbowy.
Cele zawodowe
Zdaniem Łukasza Stępnia z portalu Wynagrodzenia.pl, samochód służbowy jako dodatek do wynagrodzenia stosowało około 83% ze wszystkich przebadanych przez portal przedsiębiorstw.
- Ogólnie 10,8% badanych pracowników w tych firmach posiadało samochód służbowy – analizując wszystkie szczeble pracowników: od szeregowego do dyrektorów i prezesów. Takie statystyki dowodzą dosyć dużej popularności tego typu rozwiązania – mówi Łukasz Stępień, redaktor z portalu Wynagrodzenia.pl.
Podstawową formą tego typu motywacji jest oferowanie samochodu służbowego do użytkowania w celach zawodowych. Jeszcze niedawno była to rzadkość, a dziś stanowi już praktycznie normę na wszystkich stanowiskach wymagających od pracownika częstych wyjazdów.
- W firmie Gemius samochód służbowy jest traktowany przede wszystkim jako narzędzie pracy, z którego pracownik korzysta w miarę potrzeb – mówi Justyna Maciołek, specjalista ds. PR w Gemius S.A.
W takim przypadku trudno nawet mówić o motywacyjnej roli samochodu, ponieważ uznaje się go, tak jak telefon komórkowy – jako środek do wykonywania pracy.
Podobnego zdania jest Agnieszka Kyrljęcik, kierownik zakupów i administracji w firmie Merck.
- Zdecydowanie auto służbowe to cenny benefit. Jednak patrząc na ulegający zmianom rynek pracy, który coraz bardziej staje się rynkiem pracownika, auto służbowe stanowi już pewnego rodzaju standard, oczywiście przy osiągnięciu odpowiedniego szczebla zawodowego. Podobnie z wyposażeniem - jeszcze parę lat temu klimatyzację użytkowały tylko osoby piastujące w firmie wyższe stanowiska. Teraz przedsiębiorstwa zdają sobie sprawę, że tego typu doposażenie oprócz charakteru narzędzia motywacyjnego wpływa też na dobrą prezencję naszych pracowników - opowiada Agnieszka Kyrljęcik z Mercka.