Od jednego auta przedsiębiorca płaci podatek, od drugiego nie. Choć oba są identyczne!
Ministerstwo zapowiada zmianę przepisów
O problemie pisaliśmy w kwietniu tego roku. Pan Andrzej, właściciel firmy budowlanej z Warszawy, trzy lata temu kupił samochód dostawczy Iveco. Co roku płacił za niego gminie 400 zł podatku od środków transportu. W ubiegłym roku kupił drugie Iveco. Gmina nie chce za nie ani złotówki podatku! Całe zamieszanie wynikło z wagi aut. Wozy są identyczne, ale pierwszy w dokumentach ma wpisaną wagę 3,5 tony (tzw. dopuszczalna masa całkowita). Drugi - o 10 kg mniej.
Skąd ten bubel? Ustawa o podatkach i opłatach lokalnych za ciężarówkę uznaje auta o masie od 3,5 tony (a więc również te, które ważą dokładnie 3500 kg). Trzeba za nie płacić ustalony przez radę gminy podatek, maksymalnie 616,8 zł rocznie. Jednak już według ustawy Prawo o ruchu drogowym takie auto ciężarówką nie jest, bo auto ciężarowe musi mieć powyżej 3,5 tony. - Urzędnicy byli nadgorliwi i zamiast skorzystać z już obowiązującej definicji ciężarówek, wprowadzili całkowicie nową i powstał zamęt - twierdzi Konfederacja Pracodawców Polskich, która przedstawiła "Gazecie" o problem. A dwie definicje powodują nagminne obchodzenie prawa. Producenci samochodów oferują specjalnie na rynek polski pojazdy o masie 3,490 kg. Dilerzy Renault, Forda (Transit), Fiata (Ducato) czy Mercedesa (Sprinter), by tylko przyciągnąć klientów, wprowadzili specjalne promocje, które polegają na "odchudzaniu" wozu. Efekt? Taki sam model samochodu sprowadzony z zagranicy podlega opodatkowaniu, podczas gdy kupiony w Polsce jest z niego zwolniony.
Ministerstwo Finansów zdecydowało się usunąć wadliwy przepis. Według zgłoszonego kilka dni temu projektu nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych obowiązkiem podatkowym będą objęte pojazdy o masie powyżej 3,5 tony.
- Zmiana dotyczyć będzie ok. 200 tys. przedsiębiorców posiadających samochody dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej równiej właśnie 3,5 tony. - ocenia Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich. Jego zdaniem zaproponowana zmiana zlikwiduje niesprawiedliwe opodatkowanie.