Od redakcji: W ostatnim numerze polskiej edycji magazynu Forbes warto przeczytać artykuł Marcina Kaczmarczyka o tym, że pracownicy logistyki szeroko rozumianej mają powody do radości, bowiem wraz ze wzrostem zapotrzebowania na ich pracę będą rosły ich płace.
Im bardziej rynek jest dojrzały, im większa na nim konkurencja, metody transportu i produkcji skomplikowane - tym większe pole do popisu dla specjalistów od logistyki. Dlatego również w Polsce stają się oni coraz bardziej poszukiwani. Są potrzebni już nie tylko w firmach logistyczno-spedycyjnych, ale też na coraz większą skalę w przedsiębiorstwach handlowych i produkcyjnych.
Boom dotyczy specjalistów zajmujących się zakupami - mówi Maja Karwacka, konsultant ds. wynagrodzeń AG TEST Human Resources. - Zaskakujące było dla nas, jak szybko wzrosła ich wartość na rynku. Dziś cenią się nawet o 50 proc. wyżej niż przed rokiem - dodaje.
Ale wraz z pensjami rosną wymagania, którym logistycy muszą sprostać. Często powinni znać dwa języki obce, gdyż będą na przykład kontaktować się z zagranicznymi dostawcami. Ceniony jest też średni personel kierowniczy - zwłaszcza specjaliści od logistyki magazynowej. Rosną dochody kadry zarządzającej. Według raportu AG TEST Human Resources przeciętnie w roku 2005 pensje członków zarządu wzrosły tu o 3,4 procent, dyrektorów o 5 procent. Powody do radości mają też pracownicy niższego szczebla - ich zarobki są średnio o 13 proc. większe niż rok temu. Specjalista ds. transportu zarabia np. niecałe 3 tys. zł brutto. Logistycy mogą więc być optymistami - ze względu na niższy poziom wynagrodzeń oraz korzystne położenie geograficzne Polski - zagraniczne koncerny budują u nas kolejne centra magazynowe i logistyczne.
W tym roku podwyżki w tej branży mają być wyższe niż rok temu. Pensje członków zarządu, dyrektorów i kierowników wg ankiety AG TEST HR mają wzrosnąć o 7,25 procent, specjalistów o 6,5 procent, a pracowników szeregowych - o 7,83 procent.
Marcin Kaczmarczyk, Dossier Forbes 08/2006