W rozporządzeniu brak jest programu szkoleń
Bezpieczeństwo na drodze w dużej mierze zależy od tego, czy nasi kierowcy są dobrze wyszkoleni czy też nie. Dobrze więc, że problemem tym zajął się w końcu ustawodawca - pisze
Elżbieta Haber w ostatnim numerze
Polskiej Gazety Transportowej.
Nowe rozporządzenie ministra infrastruktury z 10 kwietnia 2008 r. (Dz. U. nr 77 poz. 458) na temat wymagań dotyczących prowadzenia ośrodków doskonalenia techniki jazdy, egzaminowania kandydatów na instruktorów oraz postępowania z dokumentacją z tym związaną obowiązuje od 1 maja tego roku.
Niestety, proponowane rozwiązania budzą wiele zastrzeżeń ze strony organizacji pozarządowych działających na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach oraz ośrodków szkoleniowych. Były one przyczynkiem do zorganizowania II Forum Bezpieczeństwa Drogowego „
Wpływ jakości szkolenia kierowców na bezpieczeństwo drogowe”. Odbyło się ono 5 czerwca w siedzibie Automobilklubu Polskiego.
Kardynalne błędy
Uczestnicy forum wytykali ustawodawcy błędy, jakie popełnił formułując zasady naboru instruktorów.
„Doskonaleniem techniki jazdy powinni zajmować się ludzie przygotowani w sposób specjalny, a w rozporządzeniu jedynym wymogiem jest zdanie egzaminu na instruktora jazdy. Nie ma dodatkowych egzaminów” – wytykał ustawodawcy Mariusz Stuszewski z Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.
„
W każdym województwie musi być stworzona komisja, ale nie ma wspólnego programu. W każdej wojewódzkiej komisji musi być trzech specjalistów, a w Polsce jest ich zaledwie 20” – kontynuował.
Podobnego zdania byli inni uczestnicy forum. Przyszły egzaminator kontrolowany ma być tylko wyrywkowo i często od szczęścia będzie zależało, czy zda on egzamin teoretyczny. Nikt nie sprawdza, czy swoją wiedzę potrafi przekazać innym. Egzamin praktyczny obejmuje tylko dwa ćwiczenia, a jeśli chcemy mieć dobrych instruktorów, to powinni oni być sprawdzani z całego zakresu wiedzy i umiejętności.
Większość uczestników forum miała za złe ustawodawcy, że przed wprowadzeniem zmian, nie przeprowadził konsultacji społecznych, ani też nie wziął dobrych wzorów z innych krajów. W efekcie nie stworzono konkretnego programu szkolenia.