Kryzys na rynku kontenerowców
środa, 19. sierpień 2009 , 13:51
Kryzys na rynku kontenerowców
- Globalny kryzys gospodarczy uderzył silnie w sektor transportu morskiego. Popyt i ceny spadły drastycznie, a na redzie w portach stoją setki pustych frachtowców. Kryzys zaostrzył również konkurencję i jest jasne, że nie wszyscy przewoźnicy przetrwają – czytamy w najnowszym numerze der Spiegel.
A jeszcze do niedawna transport morski, dostarczający w coraz większym tempie towary do wszystkich portów świata, był zarazem największym beneficjantem globalizacji i jej pulsującym krwiobiegiem. Obroty rosły z roku na rok od czasu, gdy Chiny stały się globalną fabryką. W 2008 r. statki przewiozły na wszystkich morskich szlakach około 500 milionów standardowych kontenerów (tzw. TEU) – dwukrotnie więcej niż na początku stulecia.

Rok w rok budowano nowe i coraz większe statki, rozbudowywano porty i wprowadzano nowe rejsy. Łączna zdolność przewozowa światowej floty handlowej wzrosła z 4 milionów TEU do 12,5 miliona dzisiaj.
I jako przykład portu, który miał wielkie plany przejęcia ładunków (nawet z Polski) podają Hamburg.
"To portowe miasto na północy Republiki Federalnej stało się światowym centrum finansowania i zarządzania nowymi statkami. Niemcy są posiadaczami ponad jednej trzeciej wszystkich kontenerowców na świecie, a właśnie w Hamburgu działa blisko 60 banków i finansistów zaangażowanych w transport morski"

Ale okazuje się, że światowy kryzys finansowy i gospodarczy sprawił, że sektor ten po raz pierwszy w historii zamiast rosnąć zaczął się kurczyć – i stało się to niemalże z dnia na dzień. W pierwszej połowie tego roku spadek obrotów wyniósł blisko 16 procent.
Nowe ogromne statki są zbyt wielkie jak na ilość towarów, jaką mają do przewiezienia, i często pływają w połowie puste – jeżeli pływają w ogóle. Miliardy wydano na rozbudowę portów, by poradziły sobie z koniunkturą, a tymczasem już jej nie ma. Wielu najpotężniejszych armatorów znalazło się na skraju bankructwa, podobnie jak wiele banków finansujących i firm czarterujących statki. Ci, którzy niegdyś byli wśród największych beneficjantów globalizacji, dzisiaj mogą się stać jedną z jej głównych ofiar. Poczucie paniki jest bardziej wyczuwalne w Hamburgu niż gdziekolwiek indziej na świecie.
  |str. 1| 2 | Następna
» Wstecz
DODAJ DO: facebook Twitter
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 
Czytaj również
 

19-05
11:28

  Amerykanie opóźniają skanowanie kontenerów
Poinformowała o tym Kongres - Janet Napolitano, sekretarz ds. bezpieczeństwa wewnętrznego USA, która zapowiedziała, że jej Departament odłoży o dwa lata ...

14-05
09:05

  Za „ciężkie” kontenery
W czasie nocnej kontroli transportu kontenerów inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Gdańsku na terenie Gdyni sprawdzali głównie masę, wymiary ...

11-05
10:40

  Drobnicowe serwisy z Chin do Polski
Spółka Rohlig Suus Logistics udostępniła dwa równoległe serwisy drobnicowe LCL z Chin. Serwis szybszy, w którym kontenery kierowane są przez Hamburg ...

10-05
14:20

  Taniej i bezpieczniej, czyli transport intermodalny
Intermodal to jest to Bezpieczeństwo, terminowość, optymalizacja kosztów oraz troska o środowisko to tylko niektóre z zalet transportu intermodalnego. Jest on ...

08-05
10:06

  Rozbudowa depotu w porcie gdańskim
Balticon SA zawarł 30-letnią umowę dzierżawy nieruchomości na terenie portu w Gdańsku. Na placu o powierzchni 5 ha spółka zamierza rozbudować ...
 
Czy na otwarcie EURO 2012 kibice pojadą A2 ze Strykowa do Warszawy?
tak
nie
a co mnie to obchodzi
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone