Boni: Dajemy celnikom czas na podjęcie decyzji
- Dajemy czas wszystkim celnikom czas na podjęcie decyzji, czy zaakceptują rządowe propozycje poprawy sytuacji służby celnej - powiedział na konferencji sekretarz stanu w kancelarii premiera, Michał Boni.
- Przedstawiciele izb celnych rozmawiają z pracownikami. Liczymy na to, że każdy będzie dokonywał własnego wyboru - powiedział Boni. - Naszym celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której przejazd przez granicę będzie jak najszybciej możliwy - dodał.
Przypomniał, że rząd proponuje protestującym celnikom m.in. 500 zł podwyżki brutto od 1 stycznia 2008 roku oraz zwiększenie ochrony prawnej i docelowe z zrównanie warunków pracy służby celnej z warunkami innych służb mundurowych. Propozycje to będą wdrażane, kiedy celnicy wrócą do pracy.
źródło: PAP
Wschodnia granica Polski już całkowicie sparaliżowana.
Kierowcy odblokowali drogę do przejścia graniczengo w Kuźnicy, pogarsza się jednak sytuacja w Bezledach. Białoruskie MSZ jest zaniepokojone sytuacją. Na przejścia graniczne z pomocą pojechały polskie służby konsularne.
150 tirów czeka w sobotę na wyjazd z Polski do Obwodu Kaliningradzkiego na przejściu granicznym w Bezledach (warmińsko-mazurskie). Przed południem w kolejce na odprawę stało 70 ciężarówek. W Bezledach pracuje 2 celników, jeden odprawia ruch towarowy. Od czwartku celnicy z Warmii i Mazur biorą urlopy na żądanie albo zwolnienia lekarskie nie stawiając się w pracy.
W Dorohusku czeka 900 samochodów. Kolejka do granicy ma już ponad 25 kilometrów. Ciężarówki na odprawę czekają po 36 godzin. Na przejściu pracuje zaledwie pięciu celników. W nocy samochody nie były tam odprawiane. Na nocną zmianę do pracy przyszedł tam tylko kierownik zmiany.
Kierowcy, którzy zablokowali tam drogę grożą, że będą tarasować trasę aż do poniedziałku do 12. To właśnie na tę godzinę zapowiadano blokadę wszystkich dróg prowadzących do wschodniej granicy. Teraz kierowcy blokują drogę w miejscowości Wólka Okopska.
źródło: tvn.24.pl
Kończą się terminy zezwoleń na wjazd na Ukrainę
Wielu kierowców znajduje się w trudnej sytuacji, bo kończą im się zezwolenia na wjazd na Ukrainę. Większość kierowców mają pozwolenia do 31 stycznia. Kiedy takie pozwolenie im wygaśnie, będą musieli zostawić samochody i udać się do Warszawy po kolejne zezwolenie.
Nie ma odpraw na przejściach z Ukrainą
Na Podkarpackich przejściach z Ukrainą samochody ciężarowe nie są w ogóle odprawiane. Rzeczniczka Izby Celnej w Przemyślu Małgorzata Eisenberger-Blacharska poinformowała, że w Medyce do pracy przyszedł tylko kierownik zmiany. Tam w kolejce czeka około 200 ciężarówek.
Na przejściu z Ukrainą w Korczowej na odprawę czeka ponad 600 Tirów.
Długa kolejka – około 800 tirów – stoi także do przejścia z Białorusią w Koroszczynie. Na ich odprawienie potrzeba 48 godzin. Po białoruskiej stronie na odprawę trzeba czekać 12 godzin. W sobotę w Koroszczynie pracuje sześciu celników.
źródło: IAR
Kierowcy: to prawdziwy dramat
Kierowcy TIR-ów stojący w wielokilometrowych kolejkach kilkadziesiąt godzin narzekają na dramatyczne warunki, w jakich muszą czekać. - Nie ma toalety, nic - skarżą się. Niektórym kończy się benzyna, pojawiają się problemy z bezpieczeństwem, zdarzają się kradzieże i poprzebijane opony.
Ukraińskie koleje nie przyjmują ładunków do Polski
Ukraińskie koleje państwowe wstrzymały przyjmowanie ładunków na pociągi towarowe do Polski, a służby celne zwróciły się do prezydenta Wiktora Juszczenki z prośbą o interwencję w sprawie sytuacji na granicy ukraińsko-polskiej. Wyjaśnił przy tym, że koleje podjęły decyzję o czasowym wstrzymaniu przyjmowania ładunków do Polski w obawie przed całkowitym zablokowaniem kolejowych przejść granicznych. (źródło: pap)