Belgijscy, Włoscy i Szwajcarscy spedytorzy lotniczy poinformowali, że jako agenci linii lotniczych w ich krajach, nie będą już dłużej dokonywać płatności przez tzw. system CASS, który generuje różnorodne „dodatkowe opłaty” przy płatnościach za cargo lotnicze, chyba że otrzymają adekwatną zapłatę za prowadzenie tych usług. System CASS służy do rozliczania płatności za opłaty ponoszone z tytułu lotniczego listu przewozowego AWB pomiędzy spedytorem a linią lotniczą, co gwarantuje przewoźnikowi lotniczemu ściągalność należności za wszystkie koszty związane z usługą transportu lotniczego. Oznacza to, że spedytorzy muszą ponosić całą odpowiedzialność, ryzyko i koszt zestawienia opłat za paliwo, ochronę, lotniczą nawigację oraz inne koszty ustalone przez linie lotnicze, jako podstawa opłat kursowych lotniczego cargo. W systemie CASS jest tak, że kwota „opłat dodatkowych” za kilogram bazowy cargo jest prawie równa albo i w tym przypadkach wyższa niż podstawowe opłaty lotniczego cargo. Dla linii lotniczych nie ma to wpływu na wielkość czerpanych profitów, a przedsiębiorstwa spedycyjne muszą ponosić koszty z tytułu rozliczania dodatkowych opłat, których nie da się umieścić w marży. Toteż Belgijscy, Włoscy i Szwajcarscy spedytorzy w swoich wystąpieniach do linii lotniczych, stawiają bardzo jasne warunki, że linie lotnicze powinny wrzucić koszty rozliczania dodatkowych opłat w stawkę „cargo” albo zmienić system ich rozliczania. Liniom lotniczym postawiono ultimatum do 1 lipca 2005r. na zmianę tej sytuacji i uwzględnienie ich propozycji. Międzynarodowa organizacja zrzeszeń spedytorów FIATA w pełni popiera tą akcję i podziela zdanie spedytorów ze wszystkimi swoimi członkami. Lotniczy Instytut FIATA w ciągu ostatnich dwóch lat kontynuował ostrzeżenia do linii lotniczych na śwecie, że obecna sytuacja jest niekorzystna, i że istnieje potrzeba zmiany systemu rozliczania zestawień opłat dodatkowych albo połączyć opłaty dodatkowe ze stawką cargo. (BT)