Nawet do rana może trwać usuwanie przyczyn awarii w Szczecinie. Lewobrzeże i Police są pozbawione prądu. Lewobrzeże cały czas bez prądu, bez wody. Sklepy też pozamykane.
W związku z tą nadzwyczajną sytuacją w szczecińskich szkołach odwołano lekcje, jednak ci rodzice, którzy nie mają z kim zostawić dzieci, mogą je przyprowadzić. Szkoły zapewnią nad nimi opiekę. Jak podaje RMF FM odwołano zaplanowane na dziś testy kompetencyjne dla szóstoklasistów. Prądu nie ma też w szczecińskich szpitalach. - Ale życie pacjentów nie jest zagrożone. Strażacy użyczyli placówkom zastępcze agregaty - zapewniał w TVN24 rzecznik Straży Pożarnej Paweł Frątczak.
Radiowozy przez megafony informują mieszkańców o sytuacji i proszą, by jeśli nie muszą, nie wychodzili z domów.
Nie działają telefony, nie jeżdżą tramwaje
Maria Dąbek ze Szpitala w Szczecinie-Zdunowie: Mamy agregat, życie pacjentów nie jest zagrożone.
Są miejsca, gdzie brakuje wody i tam wysyłane są beczkowozy. Strażacy apelują o ostrożność. Na drogach leży kilkanaście centymetrów śniegu, przejazd blokują też powalone drzewa i gałęzie. W wielu częściach miasta nie działa sygnalizacja świetlna. Z powodu awarii zasilania nie działają telefony stacjonarne. Nie kursują tramwaje, w ich miejsce uruchomiono zastępczo dodatkowe autobusy.
Podobna sytuacja jest w kilku mniejszych miastach w pobliżu Szczecina w promieniu nawet 100 kilometrów, m.in. w Policach, Stargardzie Szczecińskim, Myśliborzu, Pyrzycach i Gryfinie.
źródło: Głos Szczeciński