Władze woj. Śląskiego chcą wydzierżawić prywatnym przewoźnikom niektóre trasy kolejowe, a być może także nowe pociągi. W ten sposób marszałek chce zmusić PKP do obniżenia cen i powalczyć o większe udziały województwa w spółce PKP Przewozy Regionalne - wyjaśnia "GW Częstochowa".
Rząd od wielu miesięcy próbuje przekonać 16 województw, by przejęły udziały w PKP Przewozy Regionalne. To część planu, który zakłada oddłużenie firmy i wyłączenie jej z Grupy PKP. Problem polega jednak na tym, że największym udziałowcem firmy ma być województwo mazowieckie z ponad 13 proc. udziałów. Śląskie, które wyprzedza jeszcze Wielkopolska, ma dostać ich 9,3 proc. Władze województwa nie chcą się na to zgodzić.
- Mazowsze ma już własną spółkę, czyli Koleje Mazowieckie. Nie ma potrzeby, by miało decydujący głos w firmie, która ma działać w całej Polsce - mówi Piotr Spyra, członek zarządu województwa. Region czeka zatem na nową propozycję rządu. Sprzeciw województwa śląskiego może mocno skomplikować całą operację.
Jarosław Kołodziejczyk, były członek zarządu województwa, a dziś dyrektor PKP PR w Katowicach, przyznaje, że wpuszczenie na śląskie tory prywatnych przewoźników będzie dla rządu niezłym straszakiem. (za:pap)