Wiadomości
Imieniny:
Dalii, Idy, Rocha
Sobota, 4 września 2010 r.
Czytelnicy on-line: 44
African story by Roman 2009 (I)
poniedziałek, 23. luty 2009 , 19:37
African story by Roman 2009 (I)
Ludzie, pasje i ich opowieści
Po dłuższym czasie milczenia, swoją relację z kolejnej wyprawy nadesłał nam nasz globtroter z Wirażowej - Roman Odolczyk. Roman na co dzień pracuje, jako spedytor lotniczy w jednej z placówek Rusak Businnes Services na warszawskim Okęciu.
Po wyprawach na Elbrus, w Alpy i Andy, przyszła pora na obejrzenie "śniegów Kilimanjaro". Od czasów pobytu Ernesta Hemingwaya minęło już trochę lat (1935) i ... śniegów ubyło.

Ale, Simone Moro, słynny włoski himalaista, powiedział kiedyś -
w afrykańskie góry jeździ się głównie dla kolorów.

Wszędzie w świecie na wysokościach powyżej 5000-6000 m n.p.m przeważa oślepiająca biel lodowców, wiecznych śniegów. Lodowce pozostały także i na Kili i na Mt. Kenya, ale jednak różnorodność kolorów jest tu wyjątkowa.
Podobnie zresztą jak w całej Afryce.
Dwie najwyższe góry Afryki to położone w Kenii i Tanzanii masywy Kilimanjaro – 5895 m i Mount Kenya – 5199 m. I tym razem ich zdobycie było celem mojego wyjazdu. Wyjechaliśmy 16 stycznia 2009r.
Początkowo wyprawa pod roboczym tytułem African Story, miała obejmować jeszcze trzeci szczyt Afryki – Margheritę w ugandyjskim masywie Ruwenzori, jednak głównie z powodów finansowych (ach ten kryzys) projekt został okrojony.


W czasach kiedy w ciągu kilku czy kilkunastu godzin możemy znaleźć się na drugim końcu świata, wyjście z samolotu lecącego z zimnego, deszczowego Amsterdamu do gorącej stolicy Kenii – Nairobi po prostu oszałamia.
Upał, może nie jest tak bardzo dokuczliwy (Nairobi leży na wysokości 1700 m), nie mniej, w porównaniu z Europą jest gorąco. Po za tym Afryka pachnie inaczej i od pierwszego momentu zadziwia różnorodnością, kontrastami i egzotyką.

  |str. 1| 2 | 3 | 4 | Następna
» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
KOMENTARZE
  Hetfield    wtorek, 24. luty 2009 , 09:36:02, ID (ip): 9e3cb7
 

 
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

Czytaj również
 

26-06
17:32

  Góry – przeciwnik czy sposób na życie?
Ostatnia, kwietniowa wyprawa w Himalaje Nepalu, skłoniła mnie do napisania kilku refleksji na temat kierunku w jakim rozwija się wspinaczka ...

13-05
14:23

  Wyprawa Himalaya Expedition 2010 - podsumowanie
Przedstawiamy dzisiaj ostatnią część korespondencji Romana Odolczyka, któremu zamarzyła się tym razem wyprawa w Himalaje. Kiedy 28 marca po południu wsiadałem ...

08-04
13:10

  Romek u podnóża Himalajów (II)
Ludzie, pasje i ich opowieści Przedstawiamy dalszą część korespondencji Romana Odolczyk, któremu zamiast zamarzyła się wyprawa w Himalaje. Wyleciał wraz z ...

07-04
08:57

  Romek u podnóża Himalajów
Święcone jaja, aklimatyzacja i Szerpowie - W Namche jest piękna pogoda i w dzień 30 stopni w słońcu. Przedostaliśmy się z ...

28-03
09:52

  Roman na szlaku Hillarego
Himalaya Expedition 2010 Królestwo” jest jedno i znajduje się tam, w Himalajach – pisał Roman Odolczyk w swoim tekście zapowiadającym jego ...
 
Z ilu samochodów składa się Twoja flota?
poniżej 10 samochodów
11-20 samochodów
21-50 samochodów
51-100 samochodów
powyżej 101 samochodów
nie posiadam floty
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone