Wiadomości
Imieniny:
Beaty, Eugeniusza, Lidy
Poniedziałek, 6 września 2010 r.
Czytelnicy on-line: 91
Cło, biznes i logistyka
sobota, 02. maj 2009 , 11:52
Cło, biznes i logistyka
„Na morzu, na lądzie, w powietrzu”

W ostatnim numerze "Polskiej Gazety Transportowej" można przeczytać wywiad z
Andrzejem Rusakiem, prezesem Rusak Business Services i wydawcą portalu spedycje.pl.
Rozmowę  przeprowadził
Krzysztof Koprowski, a jej pretekstem była organizowana przez portal konferencja  Prawo i praktyka celna – rzeczywistość, perspektywy
Zachęcamy do przeczytania tej rozmowy.


Krzysztof Koprowski: Organizował Pan w zeszłym roku Piknik Cargo i Konkurs Kalendarzy. Skąd decyzja, by w tym roku zorganizować konferencję?
 
Andrzej Rusak:
Chciałbym powiedzieć, że zarówno Piknik, jak i Konkurs organizowane były w tym roku po raz trzeci. Jest to już więc pewna tradycja portalu Spedycje.pl. Zawsze dążyliśmy do tego, by nasza działalność wiązała się merytorycznie z branżą TSL, o której piszemy. Stąd decyzja o organizowaniu tego rodzaju spotkań. Zresztą już wcześniej odbyło się kilka debat redakcyjnych, tyle że w mniejszej skali. Teraz przyszedł czas na dużą konferencję, czyli na rozszerzenie naszej działalności.
Przy okazji chciałbym też przypomnieć, że mamy z „PGT” wspólne przedsięwzięcia, bo na łamach naszego portalu odbyła się ożywiona dyskusja na temat książki Piotra M. Sikorskiego „Spedycja w praktyce”, uwieńczona debatą „na żywo” z udziałem wielu wybitnych przedstawicieli branży.

- Co skłoniło Pan do zaproponowania tej właśnie tematyki („Prawo i praktyka celna – perspektywy”)?
 
Wiele osób jest przekonanych, że z chwilą naszej akcesji do Unii, nie istnieje problem cła, bo wszystko reguluje kodeks wspólnotowy...
Organizuje się w Polsce wiele konferencji, w tym także poświęconych branży TSL, ale bardzo mało jest w nich tematyki celnej. Natomiast to, czym się zajmuję na co dzień, obserwacja środowiska i dyskusji, jakie się w nim toczą, znajomość jego bolączek, skłoniły mnie do tego, by wypełnić tę lukę.
Bo mitem jest, że prawo potrafi wszystko uregulować. Oczywiście kodeks wspólnotowy wprowadza nową jakość, ale absolutnie nie reguluje wszystkiego. Poza ustawodawstwem unijnym istnieje również krajowe prawo celne. Bardzo ważna jest również praktyka celna. Powstaje na tym tle wiele nieporozumień.
Dlatego istnieje potrzeba mówienia o tym – nie tylko w samym środowisku, ale i prowadzenia dialogu z administracją celną. Chcę zwrócić uwagę, że konferencja odbywa się pod patronatem ministra Jacka Kapicy (szefa Służby Celnej w Ministerstwie Finansów), przy udziale szerokiej reprezentacji administracji celnej. Będziemy rozmawiali na temat wszystkich aspektów funkcjonowania systemu celnego w Polsce, a 5 lat w Unii Europejskiej jest tylko pretekstem do spotkania i do dokonania bilansu, co się w tym czasie udało zrobić, a co nie. A także, co nas czeka w najbliższym czasie.
Od lipca wchodzi w życie wiele nowych uregulowań prawnych, które będą miały bardzo istotne znaczenie dla wszystkich uczestników obrotu towarowego z zagranicą. I będzie to głównym wątkiem konferencji. Będziemy też rozmawiać o aspektach informatycznych systemu celnego, o informatyzacji służby celnej, o nowych inicjatywach UE, które będą wdrażane do polskiego systemu celnego. Na tym spotkaniu zajmiemy się także tematami związanymi z funkcjonowaniem agencji celnych oraz uproszczeniami systemu celnego. Ważnym wątkiem będzie tematyka związana z uzyskiwaniem świadectw upoważnionego przedsiębiorcy(AEO).

- Zajmuje się Pan od wielu, wielu lat sprawami celnymi, był Pan szefem Ogólnopolskiego Zrzeszenia Agencji Celnych. Jak Pan ocenia aktualną sytuację polskiej Służby Celnej?
 
Dla tej branży wejście do Unii było kluczowym wydarzeniem, które rozpoczęło głęboką reformę naszej służby celnej. I to w każdym aspekcie jej działania – merytorycznym, organizacyjnym, kadrowym, informatycznym. Wszystkie te ruchy powodowały oczywiście napięcia. Nie chcę się wypowiadać na temat wewnętrznych problemów służby celnej, bo od tego są jej szefowie.
Natomiast jeżeli spojrzymy na funkcję administracji celnej w stosunku do gospodarki, to należy zauważyć ogromny postęp, będący efektem wielkiego wysiłku, mającego na celu przybliżenie tej tematyki i ucywilizowanie relacji między przedsiębiorcami a administracją celną. Muszą się one odbywać nie na płaszczyźnie emocjonalnej, lecz merytorycznej. Stąd potrzeba dialogu i szkoleń. I nasza konferencja wpisuje się w ten nurt.
Wspomniał pan o Ogólnopolskim Zrzeszeniu Agencji Celnych (OZAC), które działało przez wiele lat. Dobrą jego tradycją były właśnie, organizowane w Mikołajkach raz lub dwa razy do roku, seminaria poświęcone funkcjonowaniu systemu celnego i administracji celnej. W jakimś stopniu nawiązujemy do tej tradycji, bo te spotkania – z udziałem eksporterów i importerów, spedytorów i agentów celnych – dawały możliwość bezpośrednich rozmów, wymiany poglądów z funkcjonariuszami służby celnej.
Służyło to lepszemu wzajemnemu zrozumieniu i wypracowywaniu wspólnych interpretacji – takich rozwiązań, które przy poszanowaniu prawa nie naruszały interesów gospodarczych państwa.

- Portal spedycje.pl to Pańskie „dziecko”. Czy po kilku latach działalności uważa Pan, że decyzja o jego utworzeniu była trafiona?
 
Zależy o jakim aspekcie mówimy. Ale o trafności, bądź nie, rozstrzygają statystyki. Aktualnie portal odwiedza ok. 150 tys. użytkowników miesięcznie, co wskazuje na potrzebę jego istnienia. A przypomnijmy, że zaczynaliśmy od kilkuset odwiedzin.
W portalu zamieszczamy sondy, kto nas czyta. Okazuje się, że są to głównie ludzie stosunkowo młodzi, ściśle związani z branżą. Ponadto – kadra kierownicza firm TSL oraz bardzo dużo studentów. Są to wszystko ludzie dobrze wykształceni, znający języki obce (głównie angielski i niemiecki).
Poza funkcją edukacyjną i poradniczą, portal ma również na celu integrację środowiska. Sądzimy, że nie wystarczy działalność wirtualna, potrzebna jest także realna. Stąd też organizujemy pikniki, konkursy kalendarzy, konferencje.

- Wiem, że portalem zajmuje się Pan od kilku lat. Ale nie jest to Pana podstawowa działalność…
 
Rzeczywiście, od 20 lat prowadzę własną firmę – Rusak Business Services sp. z o.o.
W tym czasie nastąpiła jej ewolucja – od wpisu do ewidencji działalności gospodarczej po spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Obecnie przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 50 pracowników.
Działamy w 11 lokalizacjach – posiadamy biura zajmujące się spedycją morską (Gdynia) oraz obsługą przesyłek transportem lotniczym, drogowym i kolejowym.
Nasze hasło brzmi: „Na morzu, na lądzie, w powietrzu”.
rozmawiał
Krzysztof Koprowski

» Wstecz
Wyślij tekst znajomemu Drukuj
Dodaj Komentarz (rozwiń)
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Spedycje.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
 

Czytaj również
 

01-02
12:36

  20 lat minęło...
...jak jeden dzień – chciałoby się zanucić. Kiedy człowiek kończy 20 lat, nadal niewiele wie o życiu. W przypadku firm, 20 ...

06-06
00:05

  Piknik Cargo nad Wisłą
Dzisiaj (5 czerwca br.) odbył się tradycyjny (już po raz trzeci) Piknik Cargo 2009 - najważniejsze wydarzenie branży Transport - Spedycja ...

22-05
10:40

  Prawo i praktyka celna
Napisali o nas O konferencji „Prawo i praktyka celna – rzeczywistość, perspektywy” organizowanej przez nasz portal w Mikołajkach napisała Polska Gazeta ...

19-02
22:20

  O kalendarzach przy pączkach, kawie i...
Konkurs Kalendarz roku branży TSL - w zapiskach niesfornego redaktora Tym razem finał Konkursu Kalendarzy branży TSL zorganizowaliśmy w jednej z ...

02-06
06:33

  Zawód - spedytor
Czy spedytor to profesja do której trzeba być odpowiednio przygotowanym merytorycznie i ukończyć szkołę, w tym wyższą gwarantującą właściwe kwalifikacje? Czy ...
 
Z ilu samochodów składa się Twoja flota?
poniżej 10 samochodów
11-20 samochodów
21-50 samochodów
51-100 samochodów
powyżej 101 samochodów
nie posiadam floty
O nas |  Kontakt z redakcją | Reklama / Advertising | Partnerzy | Newsletter | RSS | Zgłoś błąd na stronie
Arsped Sp. z o. o. 2009 - Wszelkie prawa zastrzeżone