| Polskie porty morskie w 2009 roku |
|
| środa, 17. marzec 2010 , 13:15 |
|
|

Efekty globalnego spowolnienia gospodarczego, które szczególnie mocno odczuwane są w branży transportowej, miały istotny wpływ na wyniki działalności największych polskich portów morskich w 2009 roku. Miniony rok jest kolejnym, w którym zanotowano ograniczenie obrotów przeładunkowych. Ponadto, spadek ten był głębszy niż w roku 2008. Należy zaznaczyć, że największe ograniczenie przeładunków zanotowano w portach Szczecina i Świnoujścia (-2,7 mln ton).
Duży, wynoszący ponad 2,2 mln ton spadek dotyczy także Gdyni. Przeciwną tendencję obserwowano zaś w Gdańsku, gdzie po trudnym 2008 roku przeładunki zaczęły rosnąć (+1,1 mln ton). Dzięki temu, Gdańsk powrócił po roku na pozycję krajowego lidera.Podstawowym czynnikiem wpływającym na ograniczenie ogólnych obrotów był spadek przeładunków drobnicy, który wyniósł łącznie -15,9%. Zjawisko to wynikało głównie z negatywnych zmian dotyczących ruchu kontenerowego. Jednocześnie, zmniejszeniu uległy ilości obsługiwanych ładunków płynnych (-5,9%). W grupie ładunków masowych suchych można zaś mówić o względnej stabilizacji (+0,6%), przy istotnej zmianie struktury ładunkowej na korzyść zboża i węgla.
Pomimo kolejnego roku spadków, ładunki drobnicowe wciąż pozostają najważniejszą grupą w strukturze, posiadając udział 35,6% (39,1% w 2008 roku). Kolejne pozycje zajmują paliwa, węgiel i koks oraz ładunki inne masowe. Swój udział w strukturze najbardziej poprawiły zaś takie rodzaje ładunków, jak zboże oraz węgiel i koks. W przypadku zboża wzrost o 3,4 punktu procentowego oznaczał przeładunki większe o 1,4 mln ton, natomiast w grupie węgiel i koks odnotowano bezwzględny wzrost o 0,94 mln ton, co zwiększyło udział grupy w strukturze o 3,1 punktu procentowego.
Ubiegły rok był kolejnym, w którym zanotowano wzrost przeładunków węgla i koksu – zaś największy przyrost przeładunków zanotował Gdańsk. Pozytywne zmiany zaszły także w Gdyni. Negatywne zmiany nastąpiły w portach Szczecina i Świnoujścia, gdzie przeładunki węgla skurczyły się o 1,2 mln ton w skali rocznej.
Zgodnie z oczekiwaniami, dopiero wyniki z 2009 roku ujawniły rzeczywiste rozmiary spadków na rynku kontenerowym. Szacuje się, że globalne portowe obroty kontenerowe wyniosły 471 mln TEU, co przekłada się na 6,9% spadem w 2009 roku. Głębokie zmiany na krajowym kontenerowym rynku portowym, jakie miały miejsce w 2008 roku były przyczyną zaistnienia różnokierunkowych zmian w poszczególnych portach.
Zdecydowanym zwycięzcą rynkowym został porta w Gdańsku z terminalem DCT, którego łączne obroty wzrosły w ubiegłym roku o 55 tys. TEU do poziomu 162,2 tys. TEU. Jako głównego przegranego na rynku kontenerowym w ubiegłym roku można zaś wskazać port w Gdyni, gdzie obroty zmniejszyły się o 232 tys. TEU. Na wynik ten zasadniczy wpływ miał drastyczny spadek ruchu na BCT (Baltic Container Terminal) wynoszący 213 tys. TEU.
Zgodnie z oczekiwaniami 2010 rok powinien być okresem powolnego odradzania się tendencji wzrostowej w globalnej gospodarce. Będzie to miało swoje odbicie także w wynikach funkcjonowania żeglugi i portów morskich. Na podkreślenie zasługuje także fakt dobrych wyników polskiej gospodarki w najtrudniejszym okresie 2009 roku.
Na podstawie raportu opracowanego przez Actia Consulting: Polskie Porty
Morskie w 2009 roku |