Ceny ropy na giełdzie w Nowym Jorku wzrosły wczoraj o ponad 2 proc. i osiągnęły rekordowy poziom - 67,4 USD za baryłkę. Powodem gwałtownego wzrostu były niespodziewane zmniejszenie zapasów paliw w USA, ale także obawy przed zniszczeniem platform wydobywczych przez huragan Katrina nadciągający do Zatoki Meksykańskiej znad Karaibów. (źr.: Reuters)