Jeszcze nie pożegnał się z posadą wicepremiera, a już jako poseł Przemysław Gosiewski uważa, „że realizacja opracowanego przez PO -
Narodowego Programu Wielkiej Budowy (NPWB) może skutkować dla woj. świętokrzyskiego utratą 2,9 mld zł, czyli ponad 52 proc. środków, zabezpieczonych przez rząd Jarosława Kaczyńskiego na inwestycje drogowe w latach 2008-2012.
Poseł Gosiewski skierował do lidera PO Donalda Tuska, kandydata tej partii na funkcję prezesa Rady Ministrów, list z prośbą o osobiste zainteresowanie się planami budowy dróg ekspresowych S-7 (Gdańsk-Chyżne) i S-74 (Piotrków Trybunalski- Opatów), jak również utrzymanie zapisów zawartych w "Programie budowy dróg krajowych na lata 2008-2012", przyjętym przez rząd Jarosława Kaczyńskiego.
Jak twierdzi poseł Gosiewski w korespondencji udostępnionej dziennikarzom, PO chce zrezygnować z budowy S-74 jako drogi ekspresowej na rzecz przyspieszonej (z poszerzonym poboczem), a także wydłużyć do 2020 roku czas budowy drogi ekspresowej S-7 na odcinku Warszawa-Kraków. Jako źródło swoich informacji podał m.in. ostatnie wypowiedzi Tadeusza Jarmuziewicza (PO), wymienianego jako kandydata na nowego ministra transportu - dla "Rzeczpospolitej" i kieleckiego dodatku "Gazety Wyborczej".
Zdzisław Wrzałka, wicemarszałek świętokrzyski (PO) uznał, że "Działania posła Gosiewskiego to nagonka na PO, próba odniesienia korzyści politycznych z przedstawienia tej partii w złym świetle w oczach wyborców". (ebi./samorzad.pl)